Małżenstwo ze Szwajcarem

Tutaj rozmawiamy o pieniądzach, bankach, podatkach, pracy, pozwoleniach - czyli Szwajcaria biurokratyczno-administracyjna.
Regulamin forum
Za wykorzystanie przez osoby trzecie danych kontaktowych, takich jak adresy pocztowe, numery telefonu i faksu oraz adresy e-mailowe podane przez użytkownika na tej stronie, odpowiada użytkownik je podający
nell

Małżenstwo ze Szwajcarem

Post autor: nell » 13 mar 2005, 18:38


W lipcu planuję slub z obywatelem Szwajcarii. W którym kraju- Polsce czy Szwajcarii jest lepiej wziąć ślub( tylko cywilny)? Jakie dokumenty należy przygotować? Kiedy będę mogła otrzymać obywatestwo szwajcarskie i pozwolenie na pracę, ubezpieczenie itd? Mój narzeczony mieszka w kantorze Zwig i jest kawalerem. Ja natomiast jestem rozwódką i mam 4- letnia córkę z nieformalnego związku. Czy jesli ojciec dziecka nie wyrazi zgodę na wyjazd dziecka, to czy może o tym zadecydować sąd? I co z ubezpieczeniem mojego dziecka w Szwajcarii?
Wszystkim, którzy mi pomogą- GORĄCO DZIĘKUJĘ, bo to dla mnie bardzo ważna sprawa., beata

Awatar użytkownika
Bernard
Rezydent
Rezydent
Posty: 3491
Rejestracja: 28 gru 2004, 04:05
Lokalizacja: Nadarzyn
Kontaktowanie:

Post autor: Bernard » 13 mar 2005, 18:59

Pani Beato,
Zadała Pani wiele bardzo szczegółowych pytań.
Nie znam odpowiedzi na większość z nich, ale moge udzielić kilku wskazówek:
1. Ślub? Proszę pytać w Urzędzie Stanu Cywilnego - dostanie Pani szczegółową listę wymaganych dokumentów.
2. Pozwolenie na pracę w Szwajcarii uzyska Pani bezpośrednio po ślubie. 3. Obywatelstwo? Po 12 latach mieszkania w Szwajcarii.
4. Ubezpieczenie? Od momentu jak się Pani sama ubezpieczy :-)
5. Prawa rodzicielskie? Proszę zapytać prawnika.
6. Ubezpieczenie dziecka? Czy chodzi Pani o służbę zdrowia? Jeśli tak, to: w Szwajcarii rodzic płaci składkę w kasie chorych za swoje dzieci.

nell

Post autor: nell » 13 mar 2005, 19:21

Panie Bernardzie, bardzo dziekuje za te wstepne informacja. Mam jednak pytanie- ile rzeczywiście czeka sie na obywatelstwo- w innych odpowiedziach do Goski przeczytałam ze czeka się 5 lat a pewna Szwajcarka mówiła z kolei o 8 latach. Gdzie to sprawdzic ostatecznie? Na stronach ambasady tego nie ma, dziekuję za cierpliwość


Jan

Obywatelstwo i inne info na www.ch.ch

Post autor: Jan » 14 mar 2005, 09:22

Ponizej info po niemiecku o obywatelstwie w CH.
Te same i inne ciekawe informacje w jezykach FR, IT, EN, RM mozna znalezc na stronie:
http://www.ch.ch/urn:ch:de:ch:ch.01.01.08:01

Das Schweizer Bürgerrecht kann im ordentlichen Verfahren oder durch die erleichterte Einbürgerung erworben werden.

Ordentliches Einbürgerungsverfahren
Das Einbürgerungsverfahren ist dreistufig. Zuerst braucht es eine Einbürgerungsbewilligung des Bundes. Anschliessend kann man sich bei der Gemeinde und im Kanton um das Bürgerrecht bewerben. Diese haben eigene, zusätzliche Voraussetzungen für die Einbürgerung. Es besteht kein Anspruch auf Einbürgerung in der Gemeinde und im Kanton.

Voraussetzungen für die Einbürgerungsbewilligung
- 12 Jahre Wohnsitz in der Schweiz (zwischen dem 10. und 20. Lebensjahr in der Schweiz verbrachte Jahre werden doppelt gerechnet);
- Eingliederung in die schweizerischen Verhältnisse;
- Vertrautsein mit den schweizerischen Lebensgewohnheiten, Sitten und Gebräuchen;
- Beachten der schweizerischen Rechtsordnung;
- keine Gefährdung der inneren oder äusseren Sicherheit der Schweiz.

Erleichterte Einbürgerung
Von der erleichterten Einbürgerung profitieren können unter bestimmten gesetzlichen Voraussetzungen insbesondere ausländische Ehepartner von Schweizerinnen oder Schweizern sowie Kinder eines schweizerischen Elternteils, welche das Schweizer Bürgerrecht noch nicht besitzen.
Fristen für die erleichterte Einbürgerung
Ausländische Ehepartner bzw. Ehepartnerinnen von Schweizerinnen oder Schweizern, die seit einem Jahr in der Schweiz wohnen, können die erleichterte Einbürgerung nach einer dreijährigen Ehedauer beantragen, sofern sie insgesamt fünf Jahre in der Schweiz gewohnt haben. Wer eng mit der Schweiz verbunden ist, kann die erleichterte Einbürgerung selbst bei Wohnsitz im Ausland beantragen. Bedingung in diesen Fällen ist allerdings, dass die Ehe mit einer Schweizerin oder einem Schweizer seit mindestens sechs Jahren besteht.

Verfahren der erleichterten Einbürgerung
Bei der erleichterten Einbürgerung ist der Bund für den Entscheid allein zuständig. Der Kanton wird vorher angehört und hat, wie auch die Gemeinde, ein Beschwerderecht. Das Verfahren bei der erleichterten Einbürgerung ist im Normalfall einfacher als bei der ordentlichen. Zuständig für die erleichterte Einbürgerung ist das Bundesamt für Migration.

Awatar użytkownika
Bernard
Rezydent
Rezydent
Posty: 3491
Rejestracja: 28 gru 2004, 04:05
Lokalizacja: Nadarzyn
Kontaktowanie:

Post autor: Bernard » 29 mar 2005, 21:48

Monika
Gość
Wysłany: 29 Mar 2005 07:01 pm Temat postu: małżeństwo

--------------------------------------------------------------------------------

Od jakiegoś czasu spotykam się ze Szwajcarem, powiedzcie mi proszę czy ktoś z Was ma pojęcie jak to jest z obywatelstwem po ślubie?
Powiem szczerze, ze troszkę mnie przeraziły te wypowiedzi hahaha Pozdrowienia dla wszystkich kochanych Rodaków ---> CMOK

(powyższa widomość została wpisana jako osobny wątek - dołączyłem ją tutaj, aby nie duplikować tematów)

Katarzyna

Malzenstwo ze Szwajcarem

Post autor: Katarzyna » 20 kwie 2005, 19:12

Witam
Od 8 m- cy jestem zona Szwajcara. Bralismy oba sluby w tym kraju. Z tego, co wiem kazdy Kanton ma inne wymagania dotyczace dostarczenia odpowiednich dokumentow, wiec trzeba dowiedziec sie w Urzedzie Gminy z ktorej pochodzi malzonek. Ja potrzebowalam w Kantonie Aargau: swiadectwo urodzenia, orzeczenie prawnika z Urzedu Stanu Cywilnego o przeciwskazaniach do zawarcia malzenstwa i kopie polskiego paszportu. Wszystkie dokumenty nalezy wziac ze Urzedu St. Cywil. w miejscu swojego zamieszkania, a nastepnie je przetlumaczyc u tlumacza przysieglego. Potem dostarczyc wszystkie dokumenty wraz z dokumentami partnera i wypelnionymi formularzami do Urzedu Gminy w miejscu zamieszania partnera. Oni po jakims czasie wysylaja te dokumenty do Urzedu St. Cywil. w regionie zamieszkania partnera, a potem juz powiadomia, kiedy nalezy sie tam stawic w celu podpisania dokumentow i ustalenia daty slubu. Trwa to kilka m- cy. I musze dodac, ze jest straszna biurokracja, tak jak zreszta w Polsce. Jesli sie chce tu mieszkac, to slub, przynajmniej cywilny lepiej wziac w Szwajcarii.
Po slubie nalezy pojsc do Urzedu Gminy w celu zameldowania i wyrobienia dowodu osob., ktory trzeba co rok przedluzac. Powiedziano mi, ze przez 5 lat. Od tej pory mozna rozpoczac prace, ktora w tej chwili nie jest latwo obcokrajowcom znalezc ( zwlaszcza pierwsza ).
Co do praw, to z tego co slyszalam, jesli chodzi o rodzine prawo jest zazwyczaj po stronie kobiety i dzieci. Jesli mezczyzna chce sie rozwiesc musi placic kobiecie duza sume.
Ubezpieczenie, skladki na Kase Chorych placi sie w Szwajcarii samemu. Mozna to zrobic, np. zaraz po slubie. Po kazdej wizycie u lekarza przychodza slone rachunki.
Zycze powodzenia. Pozdrawiam.
K. M

Aneta

Re: Małżenstwo ze Szwajcarem

Post autor: Aneta » 14 maja 2005, 13:41

Jestem zona obywatela Szwajcarii od 2 lat.moj maz otrzymal obywatelstwo po 5 latach malzenstwa ze szwajcarka...dla mnie powiedziano ze tez dostane po uplywie 5 lat.na razie mam permit B ktory upowaznia do pobytu i pracy legalnej..trzeba go przedluzac co rok.Najpierw jednak po slubie bedziesz musiala dostac wize z ambasady szwajcarskiej w Polsce na 6 miesiecy a potem juz jestes legalnie.

Aneta

Re: Małżenstwo ze Szwajcarem

Post autor: Aneta » 14 maja 2005, 13:49

Nie ma znaczenia czy slub jest w polsce czy tu...my bralismy w polsce i obowiazuja te same zasady.Wcale nie jest latwiej jak sie bierze slub tu i tak trzeba zalatwiac tu i tu...a bieganiny jest nie malo.Jesli chodzi o ubezpieczenie to placisz sama ale oni placa za karzda wizyte lekarska (oprocz dentysty)

Awatar użytkownika
Bernard
Rezydent
Rezydent
Posty: 3491
Rejestracja: 28 gru 2004, 04:05
Lokalizacja: Nadarzyn
Kontaktowanie:

Post autor: Bernard » 14 maja 2005, 17:31

Faktycznie znalazłem informację o tym, że w przpadku małżeństwa naturalizacja jest możliwa po 5 latach:
Citizenship
You will not automatically obtain Swiss citizenship upon marriage. However, a simplified naturalization process may be possible if the following three conditions are met:

You have lived in Switzerland for a total of five years;
You have resided in Switzerland over the past year;
You have been living in common law marriage with a Swiss citizen for the past three years.
As part of Swiss citizenship, you will obtain “droit de cité” from your Swiss spouse, which means that you are established among the canton and the municipality.
http://switzerland.isyours.com/e/immigr ... rland.html

zueri
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 73
Rejestracja: 31 sty 2005, 20:15
Gadu: 0
Lokalizacja: Zürich

Post autor: zueri » 14 maja 2005, 23:10

Pan Jan byl uprzejmy podac te informacje juz w piatym wpisie w tym watku, inkl. link.

guete morge

Awatar użytkownika
Bernard
Rezydent
Rezydent
Posty: 3491
Rejestracja: 28 gru 2004, 04:05
Lokalizacja: Nadarzyn
Kontaktowanie:

Post autor: Bernard » 15 maja 2005, 09:13

zueri pisze:Pan Jan byl uprzejmy podac te informacje juz w piatym wpisie w tym watku, inkl. link.
Co pawda to prawda - przegapiłem :?

Agnieszka

Post autor: Agnieszka » 19 maja 2005, 13:35

Droga Beato!

chcialabym dodac cos na temat Twojego pytania:" Czy jesli ojciec dziecka nie wyrazi zgodę na wyjazd dziecka, to czy może o tym zadecydować sąd? I co z ubezpieczeniem mojego dziecka w Szwajcarii?".
TAK, o pozwoleniu na wyjazd dziecka moze zdecydowac sad!!! I do niego TRZEBA sie zglosic, jezeli masz z pozwoleniem ojca problem!!!

powodzenia!!!

burza

slub jakie papiery?

Post autor: burza » 05 kwie 2006, 18:21

czesc
chcialam sie zapytac jakie trzeba miec papiery zeby wziasc slub ze szwajcarem, nie bardzo moge znalezc w internecie
i ile by to kosztowalo
dzieki

Awatar użytkownika
lemina
Administrator
Administrator
Posty: 9103
Rejestracja: 02 cze 2005, 13:12
Gadu: 5436677
Lokalizacja: Bülach (ZH)

Post autor: lemina » 05 kwie 2006, 18:27

Było o tym w tych wątkach:
viewtopic.php?t=57
viewtopic.php?t=318

Edit, czyli szukajcie, a znajdziecie: jeśli czytasz po francusku (zakładam, że chodzi o Genewę), to poczytaj tutaj: http://www.geneve.ch/etatcivil/mariage/ (informacje są po francusku).

burza

Post autor: burza » 05 kwie 2006, 20:25

wlasciwie to moze lepiej lausanne, tzn jeszcze nie wiem dokladnie
podobno inne papiery sie sklada w roznych kantonach, prawda to?

Awatar użytkownika
lemina
Administrator
Administrator
Posty: 9103
Rejestracja: 02 cze 2005, 13:12
Gadu: 5436677
Lokalizacja: Bülach (ZH)

Post autor: lemina » 05 kwie 2006, 21:03

burza pisze:wlasciwie to moze lepiej lausanne, tzn jeszcze nie wiem dokladnie
podobno inne papiery sie sklada w roznych kantonach, prawda to?
Podobno tak. Może po prostu przejdź się do urzędu, w którym będzie ceremonia i tam się bezpośrednio dowiedz wszystkiego. Nie jest to prostsze rozwiązanie?

Edit: A jeśli chodzi o Lozannę, to Google wyrzuciło mi taką stronę: http://www.vd.ch/index.php?id=56

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Post autor: Malgosiek » 06 kwie 2006, 07:55

Beato,
Pisalas, ze corka jest z nieformalnego zwiazku.
Czy ty posiadasz calkowite prawa rodzicielskie? Jesli tak, to nie potrzebujesz zgody ojca, tylko tlumaczone przez tlumacza przysieglego prawo rpdzicielskie wlacznie z corki metryka (tez tlumaczona lub wypisana na miedzynarodowym druku).

pozdrawiam,
M.

alanka
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 27
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:42
Gadu: 0
Lokalizacja: Bern
Kontaktowanie:

Post autor: alanka » 23 kwie 2006, 23:38

Czesc Kochani!
Ja rowniez mam kilka pytan co do tematu malzenstwa. 3 dni temu wyszlam za Szwajcara. Oj bylo zalatwiania papierkow :D
Teraz zastanawiam sie jakie dalsze ruchy musze wykonac.
Czy zeby zameldowac sie w Urzedzie Gminy, musze najpierw wymeldowac sie w Polsce?
Zmienialam nazwisko, wiec powinnam rowniez zmienic paszport- lepiej przed, czy po udaniu sie po wize?
Do Polski jade okolo polowy maja i nie wiem naprawde co moge zalatwic tu, a co w Polsce. HILFE!!

kontik

Post autor: kontik » 24 kwie 2006, 07:16

Gratuluje :)

alanka pisze:Czy zeby zameldowac sie w Urzedzie Gminy, musze najpierw wymeldowac sie w Polsce?
Szwajcarow raczej nie interesuje gdzie jestes zameldowana w Polsce.

alanka pisze:Zmienialam nazwisko, wiec powinnam rowniez zmienic paszport- lepiej przed, czy po udaniu sie po wize?
Nie potrzebujesz wizy aby wjechac do CH tym bardziej , ze juz tu jestes...
:) Teraz zadzwon do ambasady i oni powiedzia Ci co nalezy zrobic aby wymienic paszport i zalegalizowac Wasz zwiazek takze w Polsce.
alanka pisze:Do Polski jade okolo polowy maja i nie wiem naprawde co moge zalatwic tu, a co w Polsce. HILFE!!
Nie taki diabel straszny jak go maluja:) Ze strony szwajcarskiej sprawa jest raczej jasn.. wszelkie papiery juz zlozylas i tez tylko poczekasz na Twoje nowe pozwolenie B (przy mezu). W Polsce cala procedura w USC trwa pare minut.

alanka
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 27
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:42
Gadu: 0
Lokalizacja: Bern
Kontaktowanie:

Post autor: alanka » 27 kwie 2006, 22:21

Kontik, bardzo dziekuje za rzeczowa odpowiedz!
Jakos do tej pory nikt nie potrafil mi dokladnie odpowiedziec, bo i tez nikt z mojego otoczenia nie byl w podobnej sytuacji:)
Jakos pojdzie...

kontik

Post autor: kontik » 27 kwie 2006, 22:38

Zrob sobie kppie tutejszego aktu malzenstwa, na poczatku przydaja sie w roznych sytuacjach. To moga byc calkiem zwykle kopie,a nie jakies "oficjalne" z pieczatkami i podobnymi ozdobnikami :)

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Post autor: Malgosiek » 02 maja 2006, 12:20

kontik_71 pisze:Zrob sobie kppie tutejszego aktu malzenstwa, na poczatku przydaja sie w roznych sytuacjach. To moga byc calkiem zwykle kopie,a nie jakies "oficjalne" z pieczatkami i podobnymi ozdobnikami :)
te z ozdobnikami beda potrzebne dopiero, gdy naiwnie bedzie sie chcialo szybko zarejestrowac rozwod w Polsce :twisted:

M.

kontik

Post autor: kontik » 02 maja 2006, 12:21

Malgosiek pisze:te z ozdobnikami beda potrzebne dopiero, gdy naiwnie bedzie sie chcialo szybko zarejestrowac rozwod w Polsce
To przewaznie jednak parelatek potrzebuje wiec narazie mozna sobie darowac mysli o rozwodach :)

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Post autor: Malgosiek » 02 maja 2006, 12:26

Na wszelki wypadek napisalam, kto wie, kto tu co czyta.

M.

Adrianna

Post autor: Adrianna » 07 maja 2006, 00:00

Czytam tu czesto, ze kobiety ktore wyszly za maz za obywatela CH dostaly permit B, ktory musza co roku odnawiac. Ja wyszlam za maz 3,5 roku temu, moj maz ma permit C, ja dostalam B wazny do konca 2007. Czyli odnowic go musze 5 lat po jego otrzymaniu. Czy wiecie z czym jest to zwiazane?

Awatar użytkownika
Jo
Rezydent
Rezydent
Posty: 3285
Rejestracja: 20 kwie 2006, 22:07
Gadu: 2340744
skype: dr_jolka
Lokalizacja: Buchs (ZH) / Solothurn (SO)

Post autor: Jo » 07 maja 2006, 23:38

Adrianna pisze:Czyli odnowic go musze 5 lat po jego otrzymaniu. Czy wiecie z czym jest to zwiazane?
A jaki paszport im pokazalas? 5-letnie B (czy to na prace, czy przy mezu) dostawaly osoby z krajow z grupy EG/EFTA. Polacy dostawali na rok, nawet majac juz podpisany dwuletni kontrakt. Dokladnie :O

Awatar użytkownika
Jo
Rezydent
Rezydent
Posty: 3285
Rejestracja: 20 kwie 2006, 22:07
Gadu: 2340744
skype: dr_jolka
Lokalizacja: Buchs (ZH) / Solothurn (SO)

Post autor: Jo » 08 maja 2006, 00:04

alanka pisze:Do Polski jade okolo polowy maja i nie wiem naprawde co moge zalatwic tu, a co w Polsce. HILFE!!
W Szwajcarii pozalatwiasz wszystko szybko i bez problemow. Wszystkie dokumenty zwiazane z malzenstwem zalatwia sie same - ichnia biurokracja nie potrzebuje Twojego aktywnego udzialu. Jak jest z pobytem to nie wiem, bo ja mieszkalam tu juz jakis czas zanim wyszlam za maz. Najlepiej idz do swojego Gemeinde czy Kreisburo (do czego tam nalezysz) i zapytaj. Udziela Ci wszystkich informacji.
Za to badz przygotowana, ze w Polsce moze byc smiesznie. Oczywscie nie dla zalatwiajacego. Ja to zwalilam na moja rodzicielke, ale co mi potem opowiadala, to wlos sie jezyl. Np. w USC usilowali jej odebrac tzw. Familienbuch, ktora jest tu dokumentem wazniejszym niz paszport. Nic nie pomogly tlumaczenia. Poszla nastepnego dnia z kolorowa odbitka ksero i powiedziala, ze to oryginal. Wtedy przeszlo.
Wymiane paszportu latwiej i szybciej zalatwic w Polsce, ale trwa to min. ten miesiac czasu. I trzeba to w kraju odsiedziec. Wymiana przez konsulat moze trwac wieki. Bedac kiedys w konsulacie spotkalam goscia, ktory zlozyl podanie o nowy paszport, nie mogac sie go doczekac, pojechal do Polski, tam wymienil, wrocil tutaj a jego paszportu nadal nie zalatwili. Awanturowal sie potem w konsulacie, zeby sobie juz odpuscili i zwrocili mu wplate. Czemu sie trudno dziwic, bo ichnie uslugi posrednictwa sa jednak dosc kosztowne :/
Wiza nie jest Ci do niczego potrzebna.

Awatar użytkownika
Jo
Rezydent
Rezydent
Posty: 3285
Rejestracja: 20 kwie 2006, 22:07
Gadu: 2340744
skype: dr_jolka
Lokalizacja: Buchs (ZH) / Solothurn (SO)

Post autor: Jo » 08 maja 2006, 00:09

Malgosiek pisze:te z ozdobnikami beda potrzebne dopiero, gdy naiwnie bedzie sie chcialo szybko zarejestrowac rozwod w Polsce
Malgosiek, szybko i w Polsce :?: :!: Przeciez to dwie sprzecznosci! W ogole mozesz byc szczesliwa jak Ci ten rozwod kiedys w koncu dadza! Natomiast w Szwajcarii cala procedura - od klotni od papierka z orzeczeniam - moze potrwac tydzien. Znam osobiscie takiego rekordziste (a moze to tempo jest tu normalne?)

Adrianna

Post autor: Adrianna » 08 maja 2006, 10:19

Jo pisze:
Adrianna pisze:Czyli odnowic go musze 5 lat po jego otrzymaniu. Czy wiecie z czym jest to zwiazane?
A jaki paszport im pokazalas? 5-letnie B (czy to na prace, czy przy mezu) dostawaly osoby z krajow z grupy EG/EFTA. Polacy dostawali na rok, nawet majac juz podpisany dwuletni kontrakt. Dokladnie :O
Pokazalam im polski paszport, innym nie dysponuje. Dostalam 5-letni permit B. Wpisane jest Familiennachzug, i ze nie przybylam do CH w zwiazku z praca. To wszystko. Jak widac mialam szczescie, albo trafilam na milego urzednika :wink:

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Post autor: Malgosiek » 08 maja 2006, 10:23

Jo pisze: Malgosiek, szybko i w Polsce :?: :!: Przeciez to dwie sprzecznosci! W ogole mozesz byc szczesliwa jak Ci ten rozwod kiedys w koncu dadza!
Jo,
eee tam rekordzista....
Rozwod w Holandii dali mi w 6 miesiecy, ale od 1995 roku nie moge go w PL zarejestrowac. Musze od nowa przeprowadzac procedure sadowa, bo moze Sad w Honaldii cos przeoczyl i rozwod sie nie nalezy - pomijajac oczywiscie, ze uplynelo juz 11 lat :twisted:
Pomijam w tej chwili takie drobne niedogodnosci jak paszporty z dwoma roznymi nazwiskami itp.

M.

kasiunia

Post autor: kasiunia » 08 maja 2006, 11:43

[quote="Bernard"]Monika
Gość
Wysłany: 29 Mar 2005 07:01 pm Temat postu: małżeństwo

--------------------------------------------------------------------------------

powiedzcie mi proszę czy ktoś z Was ma pojęcie jak to jest z obywatelstwem po ślubie?


mysle ze najbardziej wiarygodnumi URL sa:
http://www.bfm.admin.ch/index.php?id=140
http://www.bfm.admin.ch/index.php?id=141

kontik

Post autor: kontik » 08 maja 2006, 11:48

kasiunia pisze:powiedzcie mi proszę czy ktoś z Was ma pojęcie jak to jest z obywatelstwem po ślubie?
Kiedys bylo tak, ze kobieta dostawala paszport razem z bukietem slubnym.. teraz przez 5 lat musisz zostac przy mezu i w razie rozwodu wedrujesz do Polski. przepisy zmieniono po tym jak handel malzenstwami przybral postac epidemii...

Awatar użytkownika
lemina
Administrator
Administrator
Posty: 9103
Rejestracja: 02 cze 2005, 13:12
Gadu: 5436677
Lokalizacja: Bülach (ZH)

Post autor: lemina » 08 maja 2006, 11:50

kasiunia pisze:mysle ze najbardziej wiarygodnumi URL sa:
http://www.bfm.admin.ch/index.php?id=140
http://www.bfm.admin.ch/index.php?id=141
Przypominam tylko delikatnie o punkcie 8 Regulaminu forum
Następnym razem proszę o podanie też linków w innych językach lub krótkie streszczenie. :)

Awatar użytkownika
lemina
Administrator
Administrator
Posty: 9103
Rejestracja: 02 cze 2005, 13:12
Gadu: 5436677
Lokalizacja: Bülach (ZH)

Post autor: lemina » 08 maja 2006, 11:52

kontik_71 pisze:
kasiunia pisze:powiedzcie mi proszę czy ktoś z Was ma pojęcie jak to jest z obywatelstwem po ślubie?
Kiedys bylo tak, ze kobieta dostawala paszport razem z bukietem slubnym.. teraz przez 5 lat musisz zostac przy mezu i w razie rozwodu wedrujesz do Polski. przepisy zmieniono po tym jak handel malzenstwami przybral postac epidemii...
Kasiuni trochę cytowanie się popsuło. To zdanie zostało napisane przez gościa Monikę :)

Awatar użytkownika
Jo
Rezydent
Rezydent
Posty: 3285
Rejestracja: 20 kwie 2006, 22:07
Gadu: 2340744
skype: dr_jolka
Lokalizacja: Buchs (ZH) / Solothurn (SO)

Post autor: Jo » 08 maja 2006, 13:04

Adrianna pisze:Jak widac mialam szczescie, albo trafilam na milego urzednika
W to nie wierze, bo oni nawet suuuper przemili wyegzekwuja przepisy co do literki :? Albo wpadlas im w jakis paragraf ktorego nie znam (i nigdy o nim nie slyszalam), albo ktos sie rabnal, co nawet w nieomylnej Szwajcarii sie zdarza :)
W kazdym razie sama jestem ciekawa JAK to bylo mozliwe.

Malgosiek pisze:Rozwod w Holandii dali mi w 6 miesiecy, ale od 1995 roku nie moge go w PL zarejestrowac. Musze od nowa przeprowadzac procedure sadowa [...]
Wlasnie dlatego ja sie zdecydowalam na slub wg szwajcarskiego prawa, wiec jakby kiedys cos (nie planuje, ale nigdy nie wiadomo co zycie przyniesie :( ) bede rozwodzic sie tutaj. Wtedy, niekoniecznie w tydzien, ale w pare miesiecy masz to z glowy. A nie bedziesz sie przez kolejne kilka(nascie) lat po sadach wloczyc i dowodzic swoich praw do ulozenia sobie normalnie zycia.
IMHO trzeba miec duzo odwagi zeby sie chajtac w Polsce :?

Awatar użytkownika
sal
Rezydent
Rezydent
Posty: 3040
Rejestracja: 27 sty 2005, 18:52
Gadu: 0
Lokalizacja: ZH
Kontaktowanie:

Post autor: sal » 08 maja 2006, 13:05

Jo pisze: IMHO trzeba miec duzo odwagi zeby sie chajtac w Polsce :?
Rozwiniesz?
Nie wszyscy biorac slub, chca sie od razu rozwodzic :-)
Lub tez w ogole rozwodzic... :-)

Awatar użytkownika
Jo
Rezydent
Rezydent
Posty: 3285
Rejestracja: 20 kwie 2006, 22:07
Gadu: 2340744
skype: dr_jolka
Lokalizacja: Buchs (ZH) / Solothurn (SO)

Post autor: Jo » 08 maja 2006, 13:17

sal pisze:Rozwiniesz?
Nie wszyscy biorac slub, chca sie od razu rozwodzic
Lub tez w ogole rozwodzic...
Hmmm... gdybys biorac slub myslal od razu o rozwodzie, to po co go brac :?: :!: :shock:
Rzecz jednak w tym, ze potem ze swoim partnerem bedziesz zyl 20, a moze i wiecej lat. A ludzie sie zmieniaja. Czy NAPRAWDE wierzysz, ze poznales swojego przyszlego/przyszla tak w 100% i NIC NIGDY Cie nie zaskoczy? Ze nie okaze sie, ze to sadysta co lubi rodzine maltertowac, albo pijak co wszystko z potem z domu na wodke wyniesie. Niby to sie daje przewidziec, ale ... nie zawsze. I potem zyjesz z takim garbem od ktorego sie nie mozna uwolnic, bo sad Ci udowadnia, ze jak bije to znaczy, ze mu zalezy, a jak mu zalezy to kocha.
Oczywiscie to skrajne przypadki, moze byc tez po prostu tak, ze po jakims czasie zwyczajnie masz juz dosc, to nie byla mimo wszytko ta odpowiednia osaoba. Wtedy tez by sie chcialo zaczac od nowa, normalne zycie. Po to wymyslono rozwody.
"A potem zyli dlugo i szczesliwie az do smierci" to tylko w bajkach ma miejsce. Co nie znaczy oczywsicie, ze po pierwszej klotni masz o rozwod wystepowac - zebym tu nie zostala opacznie zrozumiana :)
Niemniej nie chcialabym podpisywac cyrografu ze swiadomoscia, ze do konca mojego zycia nie mam prawa do zmiany zdania... brrrrrr....

Awatar użytkownika
Jo
Rezydent
Rezydent
Posty: 3285
Rejestracja: 20 kwie 2006, 22:07
Gadu: 2340744
skype: dr_jolka
Lokalizacja: Buchs (ZH) / Solothurn (SO)

Post autor: Jo » 08 maja 2006, 13:19

PS. Oczywisice tez bym chciala, zeby taka przykra koniecznosc jak rozwod nigdy sie nie pojawila na moim horyzoncie. Ale... life is brutal i wszystko sie moze wydarzyc :(
Ein Zyniker ist ein Mensch, der die Dinge so sieht, wie sie sind, und nicht, wie sie sein sollten

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Post autor: Malgosiek » 08 maja 2006, 13:22

Jo pisze: Wlasnie dlatego ja sie zdecydowalam na slub wg szwajcarskiego prawa,
Jo, slonko, to nie ma ZADNEGO znaczenia. Masz obywatelstwo polskie - musisz slub zarejestrowac w Polsce, tak samo rozwod.
Bez znaczenia, czy slub ten bralas w Swazilandzie czy na wyspach Fiji.
Ja bralam slub w Holandii, majac juz holenderskie obywatelstwo i nic to w prawie polskim nie zmienilo, bo nie zrzeklam sie polskiego obywatelstwa PRZED slubem.

M.

Awatar użytkownika
Jo
Rezydent
Rezydent
Posty: 3285
Rejestracja: 20 kwie 2006, 22:07
Gadu: 2340744
skype: dr_jolka
Lokalizacja: Buchs (ZH) / Solothurn (SO)

Post autor: Jo » 08 maja 2006, 13:26

Malgosiek pisze:Jo, slonko, to nie ma ZADNEGO znaczenia. Masz obywatelstwo polskie - musisz slub zarejestrowac w Polsce, tak samo rozwod.
Malgosiek, nie strasz mnie, to nie w porzadku! :shock: Tylko mi nie mow, ze moglabym sie rozwiesc tu, a w Polsce mi tego nie uznaja :?

To jesli np. chajtne sie po raz drugi, bylaby to bigamia :?:
Ostatnio zmieniony 08 maja 2006, 13:29 przez Jo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sal
Rezydent
Rezydent
Posty: 3040
Rejestracja: 27 sty 2005, 18:52
Gadu: 0
Lokalizacja: ZH
Kontaktowanie:

Post autor: sal » 08 maja 2006, 13:28

Jo pisze: Hmmm... gdybys biorac slub myslal od razu o rozwodzie, to po co go brac :?: :!: :shock:
Przypomne tylko, ze odnioslem sie do Twojej wypowiedzi:
IMHO trzeba miec duzo odwagi zeby sie chajtac w Polsce
Liczylem na to, ze odniesiesz sie do TEJ wypowiedzi i wlasnie ja rozwiniesz.

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Post autor: Malgosiek » 08 maja 2006, 13:34

Jo pisze:
Malgosiek pisze:Jo, slonko, to nie ma ZADNEGO znaczenia. Masz obywatelstwo polskie - musisz slub zarejestrowac w Polsce, tak samo rozwod.
Malgosiek, nie strasz mnie, to nie w porzadku! :shock: Tylko mi nie mow, ze moglabym sie rozwiesc tu, a w Polsce mi tego nie uznaja :?

To jesli np. chajtne sie po raz drugi, bylaby to bigamia :?:
Dokladnie, kochana pani, dokladnie. :D
Moj byly malzonek jest wlasnie bigamista i lepiej by sie w PL nie pokazywal, az ja pozalatwiam te wszystki rozprawy. :twisted:
A na powaznie to pamietaj, ze konsekwencje moga wyniknac w przypadku, gdy ty, np. dostaniesz spadek w PL. Nie masz rozwodu w PL, wiec twoj maz (choc pare lat juz EX), ma prawo do czesci tego spadku.
Inne - kupujesz w PL dom lub firme. Twoj ex jest jego wspolwlascicielem - czyli lepiej te papiery miec.
Moj adwokat w PL to mi takie cudne hisorie opowiadal, jak to ludzie w pupcie dostawali za nie zalatwienie "tych" spraw, ze mnie dokladnie wystraszyl i pociagne te sprawy.

M.

Awatar użytkownika
Jo
Rezydent
Rezydent
Posty: 3285
Rejestracja: 20 kwie 2006, 22:07
Gadu: 2340744
skype: dr_jolka
Lokalizacja: Buchs (ZH) / Solothurn (SO)

Post autor: Jo » 08 maja 2006, 13:35

sal pisze:
Jo pisze: IMHO trzeba miec duzo odwagi zeby sie chajtac w Polsce.
Liczylem na to, ze odniesiesz sie do TEJ wypowiedzi i wlasnie ja rozwiniesz.
Osobiscie nie lubie rzeczy nie odwracalnych. Jestem tylko czlowiekiem i mam swiadomosc tego, ze moge popelnic blad. Ale karanie mnie za ten blad do konca mojego zycia jakos mi sie nie usmiecha - wole poprawiac bledy, niz cierpiec jako ta meczennica. Ot i tyle :D

Awatar użytkownika
sal
Rezydent
Rezydent
Posty: 3040
Rejestracja: 27 sty 2005, 18:52
Gadu: 0
Lokalizacja: ZH
Kontaktowanie:

Post autor: sal » 08 maja 2006, 13:39

Jo pisze: Osobiscie nie lubie rzeczy nie odwracalnych. Jestem tylko czlowiekiem i mam swiadomosc tego, ze moge popelnic blad. Ale karanie mnie za ten blad do konca mojego zycia jakos mi sie nie usmiecha - wole poprawiac bledy, niz cierpiec jako ta meczennica. Ot i tyle :D
Ok. Sprobuje jeszcze raz.
Moglabys napisac wprost (bez jakichs dziwnych metafor), dlaczego uwazasz branie slubu w Polsce, za jakas straszna rzecz?
I jakie to ma wedlug Ciebie znaczenie gdzie bierzesz slub, skoro nadal masz polskie obywatelstwo?

Awatar użytkownika
Jo
Rezydent
Rezydent
Posty: 3285
Rejestracja: 20 kwie 2006, 22:07
Gadu: 2340744
skype: dr_jolka
Lokalizacja: Buchs (ZH) / Solothurn (SO)

Post autor: Jo » 08 maja 2006, 14:53

Malgosiek pisze:Moj adwokat w PL to mi takie cudne hisorie opowiadal, jak to ludzie w pupcie dostawali za nie zalatwienie "tych" spraw, ze mnie dokladnie wystraszyl i pociagne te sprawy.
:lol: Ja tez rozne cuda slyszalam, ale dotyczyly tylko sytuacji ludzi w Polsce. Jak sie gosciu np. dowiadywal, ze zostal szczesliwym ojcem, a bylej juz kilka lat na oczy nie widzial. No ale sie nie rozwiedli :lol:

Z rejestracja nie bylo problemu, moze poza faktem, ze chcieli koniecznie Familienbuch zatrzymac. Rozwodu nie planuje, ale gdyby mi sie jednak kiedys trafilo, to moze bedzie trzeba zrzec sie obywatelstwa? :( To tez powinno rozwiazac problem, a wydaje sie prostrze niz wloczenie po naszych sadach :(
Chociaz jak przy wladzy utrzymaja sie obecnie milosciwie nam panujacy, to moze wystarczy powiedziec, ze sumienie mnie gryzlo i jak jakas swinia z cudzoziemcem zamiast ze wszechpolakiem sie chajtnelam. ;)

Awatar użytkownika
Jo
Rezydent
Rezydent
Posty: 3285
Rejestracja: 20 kwie 2006, 22:07
Gadu: 2340744
skype: dr_jolka
Lokalizacja: Buchs (ZH) / Solothurn (SO)

Post autor: Jo » 08 maja 2006, 14:57

sal pisze:Moglabys napisac wprost (bez jakichs dziwnych metafor), dlaczego uwazasz branie slubu w Polsce, za jakas straszna rzecz?
I jakie to ma wedlug Ciebie znaczenie gdzie bierzesz slub, skoro nadal masz polskie obywatelstwo?
Dlatego ze nie przepadam za ciaganiem sie po sadach latami, publicznym praniem malzenskich brudow, tylko po to, zeby mi ktos laskawie pozwolil sie rozstac z kims, z kim i tak juz dawno nie jestem. A w koncu mozna i tak nie dostac rozwodu, bo to nie dobro na zadanie, i powinnam iles tam sobie w separcaji pobyc i sprawe przemyslec.
Ma znaczenie, o tyle ze bralam slub tutaj, rozwodze sie tutaj, wg tego samego prawa. W Polsce - teoretycznie - potrzebuje tylko ten fakt zarejestrowac.
Ein Zyniker ist ein Mensch, der die Dinge so sieht, wie sie sind, und nicht, wie sie sein sollten

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Post autor: Malgosiek » 08 maja 2006, 14:59

Jo pisze: W Polsce - teoretycznie - potrzebuje tylko ten fakt zarejestrowac.

Wlsnie dokladnie tak - TEORETYCZNIE, co nijak nie ma sie do rzeczywistosci.

M.

Awatar użytkownika
sal
Rezydent
Rezydent
Posty: 3040
Rejestracja: 27 sty 2005, 18:52
Gadu: 0
Lokalizacja: ZH
Kontaktowanie:

Post autor: sal » 08 maja 2006, 15:22

Jo pisze: Dlatego ze nie przepadam za ciaganiem sie po sadach latami, publicznym praniem malzenskich brudow, tylko po to, zeby mi ktos laskawie pozwolil sie rozstac z kims, z kim i tak juz dawno nie jestem. A w koncu mozna i tak nie dostac rozwodu, bo to nie dobro na zadanie, i powinnam iles tam sobie w separcaji pobyc i sprawe przemyslec.
To nie sa Twoje (traumatyczne) przezycia, prawda? :-)
Z opowiesci to je rozne rzeczy slyszalem, takze odnosnie Szwajcarii.
Jo pisze: Ma znaczenie, o tyle ze bralam slub tutaj, rozwodze sie tutaj, wg tego samego prawa. W Polsce - teoretycznie - potrzebuje tylko ten fakt zarejestrowac.
Obawiam sie, ze sie mylisz.
Nadal jestes Polka, prawda?

Awatar użytkownika
Jo
Rezydent
Rezydent
Posty: 3285
Rejestracja: 20 kwie 2006, 22:07
Gadu: 2340744
skype: dr_jolka
Lokalizacja: Buchs (ZH) / Solothurn (SO)

Post autor: Jo » 08 maja 2006, 18:10

Malgosiek pisze:Wlsnie dokladnie tak - TEORETYCZNIE, co nijak nie ma sie do rzeczywistosci.
No ale podejmujac jakas decyzje trzeba sie na czyms oprzec... :( opierasz sie na pewnych zalozeniach, teoretycznych bo niby jakich? Jak stana sie praktyka, przestana byc zalozeniami...
sal pisze:To nie sa Twoje (traumatyczne) przezycia, prawda?

Nie. Czy uwazasz, ze uczyc sie wolno tylko na wlasnych bledach :?: Ja tam wole na cudzych, to mniej kosztuje :)
sal pisze:
Z opowiesci to je rozne rzeczy slyszalem, takze odnosnie Szwajcari
Wiesz, jak ktos sie uprze to moze sie w kazdym kraju po sadach ciagac.

sal pisze:
Jo pisze:
Ma znaczenie, o tyle ze bralam slub tutaj, rozwodze sie tutaj, wg tego samego prawa. W Polsce - teoretycznie - potrzebuje tylko ten fakt zarejestrowac.
Obawiam sie, ze sie mylisz.
Nadal jestes Polka, prawda?
To mnie oswiec w czym sie myle. Jestem, no i?
Ein Zyniker ist ein Mensch, der die Dinge so sieht, wie sie sind, und nicht, wie sie sein sollten

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Post autor: Malgosiek » 09 maja 2006, 17:46

Jo pisze:
Malgosiek pisze:Wlsnie dokladnie tak - TEORETYCZNIE, co nijak nie ma sie do rzeczywistosci.
No ale podejmujac jakas decyzje trzeba sie na czyms oprzec... :( opierasz sie na pewnych zalozeniach, teoretycznych bo niby jakich? Jak stana sie praktyka, przestana byc zalozeniami...
Jo,
Czy ty czytasz, co sie tutaj do ciebie pisze?
To, co pisalam opieram na swych, wlasnych, prywatnych, aktualnych doswiadczeniach praktycznych.
Teorii tu ani procenta.

M.

Awatar użytkownika
Jo
Rezydent
Rezydent
Posty: 3285
Rejestracja: 20 kwie 2006, 22:07
Gadu: 2340744
skype: dr_jolka
Lokalizacja: Buchs (ZH) / Solothurn (SO)

Post autor: Jo » 09 maja 2006, 22:15

Malgosiek pisze:Jo,
Czy ty czytasz, co sie tutaj do ciebie pisze?
To, co pisalam opieram na swych, wlasnych, prywatnych, aktualnych doswiadczeniach praktycznych.
Teorii tu ani procenta.
Owszem, czytam. Raczej nie zrozumialas mojej odpowiedzi. Czy dlatego, ze kiedys jakis urzednik X-ski, uczynil komus zycie *wulgaryzm* to ja mam od razu zalozyc, ze mnie musi spotkac to samo? Jesli wezme tu rozwod, to moj maz bedzie rozwiedziony, niezaleznie od tego, co wymysla w Polsce. A ze rozne dziwologi moga sie w zyciu trafic, to nie watpie. Zwlaszcza jesli idzie o Polske :?

kontik

Post autor: kontik » 09 maja 2006, 22:20

Jo pisze:, to moj maz bedzie rozwiedziony
Ty tez bedziesz rozwiedziona i bedziesz mogla poprzec to oficjalnym wyrokiem tutejszego sadu.. W Polsce nie bedzie potrzebna rozprawa rpzwodowa a jedynie wpis do akt.. tak samo jak m,alzenstwo jest jedynie rejestrowane i nie wymaga sie powtornego zawarcia zwiazku w polskim USC. W sumie mozna zadzwonic do konsulatu i dowiedziec sie co i jak.. jesli znajde jutro czas to to zrobie :)

kontik

Post autor: kontik » 09 maja 2006, 22:23

Jo pisze:i powinnam iles tam sobie w separcaji pobyc i sprawe przemyslec.
Tutaj tez nie dostaje sie rozwodu od reki.. Najpierw jest separacja i ona moze trwac rok (informacje zaslyszane od kolegi, ktory sie rozwodzil i duuzo nam o tym mowil bo go gniotlo)

Awatar użytkownika
Jo
Rezydent
Rezydent
Posty: 3285
Rejestracja: 20 kwie 2006, 22:07
Gadu: 2340744
skype: dr_jolka
Lokalizacja: Buchs (ZH) / Solothurn (SO)

Post autor: Jo » 09 maja 2006, 22:34

Jak Ci sie chce to bylabym dzwieczna - nie zamierzam sie wprawdzie rozwodzic, ale zamkneloby to dyskusje. Zanim sie chajtalam, to staralam sie zorientowac co i jak - tak na wszelki wypadek - bo wiem jakie numery moga sie w Polskich sadach dziac.
Nie wiem w czym lezy problem, ze Malgosiek ma takie przeboje, ale ja zalatwialam tutaj sprawy tak, ze wszystkie procedury sa objete prawem szwajcarskim, a Polske zobowiazana jestem informowac o ew. zmianie stanu cywilnego. Co jednak - mam nadzieje - szybko ponownie nie nastapi. A najlepiej wcale :D

PS. Oczywiscie, tu jednak Malgosiek ma racje, jest to teoretyczne. Bo w Polsce interpretacja prawa czesto zalezy od zlej (mowi sie dobrej, ale to mi przez klawiature nie przejdzie) woli urzednika.
PPS. Jakis czas temu chajtali sie nasi znajomi, Rosjanka z Amerykaninem, oboje z pozwoleniem na pobyt i prace, to mieli do wyboru, wg. prawa rosyjskiego, amerykanskiego lub szwajcarskiego.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości