Temat...goraca czekolada!!!

Przepisy kulinarne. Z kuchni szwajcarskiej, polskiej i każdej innej.
Pogawędki kulinarne również pasują do tego działu.
Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 09:01

Zapewne wsrod Was znajduja sie kawosze, piwosze, fani mocniejszych trunkow itd. ale z pewnoscia znajda sie tez tacy, ktorzy nie potrafia oprzec sie pysznej, slodziutkiej goracej czekoladzie(ktora uwielbiam).
Natychmiast nasowa sie pytanie, "gdzie owa, pyszna mozna w Szwajcarii znalesc?" z tym ze taka prawdziwa, nie taka pochodzenia torebkowego :D .
Wiec jesli ktos z Was zna takie miejsce...niech po prostu napisze.
Ewka88

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Malgosiek » 06 mar 2009, 09:58

eberetta pisze: Natychmiast nasowa sie pytanie, "gdzie owa, pyszna mozna w Szwajcarii znalesc?" z tym ze taka prawdziwa, nie taka pochodzenia torebkowego :D
Bardzo dobre pytanie i tez bym chciala wiedziec, czy gdziekolwiek w Szwajcarii takowa sie znajdzie bo do dzis mi sie nie udalo.
Robie prawdziwa czekolade w domu.

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 10:03

Wiec miejmy nadzieje ze to male sledztwo przyniesie jakies pozytywy, szczegolnie ze slonka nie widac i przydaloby sie...:)
Ewka88

andrzej2006
Domownik
Domownik
Posty: 274
Rejestracja: 11 sty 2008, 20:48
Gadu: 0
Lokalizacja: Beringen (SH)

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: andrzej2006 » 06 mar 2009, 10:24

Witam .
Moje kolezanki z pracy powiedzialy mi , ze najlepsza czekolada w Szwajcarii, jest na Safrangasse 2 w Schaffhausen,
www.abaco.ch (Abaco Homeland) - Zuzanna i ja, lubimy czekolade , nie tylko jesienia... :D
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 10:28

No to jedno miejsce juz mamy :)
Ewka88

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 11:40

Wlasnie slucham podeslanego mi utworu Hot Chocolate "It started With a Kiss"...plynnie, lekko, rozgrzewa...nie w brzuszku, a w serduszku...pycha :o)
Dziekuje
Ewka88

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Malgosiek » 06 mar 2009, 13:20

z ta czekolada to oni, tutaj robia podstawowy blad, ze robia ja z woda a nie z mlekiem.
Gadalam z takim jednym z Lintz, ktory mowila, ze latwo jest kupic tarta czekolade, oni ja produkuja, ale malo kto robi ja z pelnym mlekiem.
Mleko chude, odtluszczone czy tez woda zniszczy smak, co widac po czekoladzie zamowionej w szwajcarskiej kafejce.

Awatar użytkownika
lemina
Administrator
Administrator
Posty: 9103
Rejestracja: 02 cze 2005, 13:12
Gadu: 5436677
Lokalizacja: Bülach (ZH)

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: lemina » 06 mar 2009, 13:24

Czekolada z wodą, to przecież okropieństwo nad okropieństwami. Nawet w McDonaldzie czekoladę z mlekiem dają. Za to we francuskich McDonaldach dają z wodą. Fuj, fuj, fuj. Nawet jak z torebki, to z wodą tego się pić po prostu nie da.

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 13:27

Czyli chyba rzeczywiscie pozostaje delektowac sie czekolada zrobiona w domu...a szkoda i to wielka.
Ewka88

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Malgosiek » 06 mar 2009, 13:28

albo otworzyc kafejke i pokazac im jak sie robi prawdziwa czekolade... kasowac po 10 franeczkow za filizanke i kasiora leci :D

Awatar użytkownika
Lucja
Moderator
Moderator
Posty: 3785
Rejestracja: 06 lut 2008, 12:52
Gadu: 0
Lokalizacja: St.Gallen (SG)
Kontaktowanie:

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Lucja » 06 mar 2009, 13:30

Malgosiek pisze:albo otworzyc kafejke i pokazac im jak sie robi prawdziwa czekolade... kasowac po 10 franeczkow za filizanke i kasiora leci :D



no na podatki......... :roll:
" To nie rzadkosc umysl rzadki zmieniac komus w plynny mozg..... " RP.

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Malgosiek » 06 mar 2009, 13:32

lucek, wiecej optymizmu
koszt jednej filizanki ok 40 centow profit prezd kosztami 9,60, lepszy niz na filizance kawy.
Podatki kazdy musi placic a jednak kafejki prosperuja
do tego dodaj polskie paczki, sernik itp i masz wziecie

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 13:35

To nawet nie bylby zly pomysl heheh bedac we Wloszech myslalam ze dobrym pomyslem byloby otworzenie polskiej piekarni z pysznym chlebusiem ale uswiadomilam sobie ze nikt by tego chceba nie kupowal bo taki chleb nie jest Wlochom potrzebny. Ale z czekolada dla Szwajcarow to co innego.
Ewka88

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Malgosiek » 06 mar 2009, 13:38

eberetta pisze: Ale z czekolada dla Szwajcarow to co innego.
No wlasnie.
W lecie bys mogla tez zimna czekolade sprzedawac.... z lodami waniliowymi czy jakos tak :D
w Holandii mielismy takie cos "Chocomel" sie nazywa i mozna kupic w kartonach. Kto chce pije na zimno, kto inny na goraco.
Dzieciaki na tym wyrastaja i nic dziwnego, ze Holendrzy to najwyzszy narod na kuli ziemskiej.
Moje Dzidzi ciagle teskni do Chocomel i dlatego w domciu robie. Zchlodze i w dzbanku do lodowki. Starcza mu jeden dzbanek na jeden dzien.

Spiggy
Swojak
Swojak
Posty: 8275
Rejestracja: 07 mar 2006, 11:16
Gadu: 15653476
Lokalizacja: AG

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Spiggy » 06 mar 2009, 13:39

to moze trzaby Wedla zainformowac
w W-wie w kilku miejscach maja pijalnie czekolady (na Zamoyskiego i Szpitalnej)
nawet bodajze na Terminalu 2 na Okeciu
Kosciesza

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 13:43

Tak na zimno tez jest pyszna, a co do tej goracej to polecam troszke wanilii wtedy zapach jest bardziej intensywny(oczywiscie jesli ktos lubi).
Ewka88

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 13:45

Tutaj moj drogi mozesz miec ogromne pole do popisu pod warunkiem ze udowodnisz to ze badzie to chodliwy towar, dobry biznesplan, uruchomisz kontakty i mozesz od razu przygotowac karte stalego klienta dla mnie.
Ewka88

Awatar użytkownika
basiula
Rezydent
Rezydent
Posty: 7172
Rejestracja: 25 wrz 2006, 10:16
Gadu: 0
Lokalizacja: Zürich ZH

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: basiula » 06 mar 2009, 14:22

Malgosiek pisze:albo otworzyc kafejke i pokazac im jak sie robi prawdziwa czekolade... kasowac po 10 franeczkow za filizanke i kasiora leci :D
dobra to ja lece z tymy nalechami o ktorych wczesniej pisalam - po dyszcze za sztuke i teraz dowalimy czekolade - to za jednego konsumenta 20 na raz - powiedzmy 80-90 przyjdzie no dla rownego rachunku 100 - to 2000 dziennie w kieszeni - przez powiedzmy 25 roboczych dni to 50000.-
dobra juz pakuje manele i zwalniam sie z banczyska- co mi tam barwy swiata co mi tam blekit nieba jedna mi swieci gwiazda tralalalalala :P :P

Awatar użytkownika
kub_kub
Domownik
Domownik
Posty: 359
Rejestracja: 04 paź 2007, 12:06
Gadu: 0
Lokalizacja: Baden (AG)

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: kub_kub » 06 mar 2009, 14:28

Pytal sie ktos z was czemu tu nie ma lodziarni?
Poprostu sie nie oplaca robic lodow. Jedyne to co tu istnieje to te globalne mövenpick produkowane gdzies w chinach i zworzone tu. A gdzie sa te prywatne lodziarnie gdzie codziennie tluka 1500jajej i mieszaja lody. W niemczech w kazdym miasteczku jakis italiano ma lodziarnie tak samo w austrii, tylko tu taka "wiocha" lodziarna :-(

P.S. basiula, pamietasz nasz interes z nalesnikami?
_

Awatar użytkownika
basiula
Rezydent
Rezydent
Posty: 7172
Rejestracja: 25 wrz 2006, 10:16
Gadu: 0
Lokalizacja: Zürich ZH

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: basiula » 06 mar 2009, 14:32

kub_kub pisze: austrii, tylko tu taka "wiocha" lodziarna :-(

P.S. basiula, pamietasz nasz interes z nalesnikami?
kubelek to bedzie nalesnikarnio- czekoladarnio -lodziarnia :lol: :lol:

jest lodziarnia na Bellevue za kinem Corso - chyba nawet juz otwarta - zobacze dzisiaj jak sie bede turlac do domczyska :lol:

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 14:54

Ogolny wniosek z tego co piszecie to nalesniki z lodami czekoladowymi ja dodam od siebie jeszcze listek miety i mamy zabojcza mieszanke ;o]
Ewka88

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Malgosiek » 06 mar 2009, 15:00

kub_kub pisze:Pytal sie ktos z was czemu tu nie ma lodziarni?
Nie pytalam sie, bo lodziarni tutaj skolko ogodno.
Dobre, wloskie lody, domowego wyrobu, rozne smaki, srednio 16 w jednej lodziarni.
Moze to uroda niemieckojezycznej czesci kraju, ze nie lubia lodow? to i lodziarni nie ma :wink:

duniaz
Rezydent
Rezydent
Posty: 548
Rejestracja: 16 sie 2006, 10:06
Gadu: 0
Lokalizacja: ZH
Kontaktowanie:

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: duniaz » 06 mar 2009, 15:35

Kiedyś się skusiłam na czekoladę w Locarno - nigdy więcej! Lura, syf, badziewie :x
Robię w domu po swojemu, z bitą śmeitaną, na gęsto. Czekolada na ciepło powinna być konsystencji śmietany. Ale najlepsza i tak jest u Wedla na Szpitalnej, w Warszawie! Mniaaam...
O matko!

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 15:38

Tak, bita smietana na sztywniutko przede wszystkim. Pochodzacym ze stolicy Pyrlandii polecam kawiarenke przy Sw.Marcina (na rogu) tam podaja najlepsza goraca czekolade z bita smietana jaka kiedykolwiek mialam przyjemnosc skosztowac.
Ewka88

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 15:43

Pewien sympatyczny "ktos" powiedzial mi dzisiaj ze po takiej porcji goracej czekolady trzeba by troszke wysilku zeby to spalic, ale ja Wam powiem jedno, kalorie nie wazne, wazne jest samopoczucie jakie sie ma po wypiciu chocby filizanki, ogromny skok hormonu szczescia murowany :D
Ewka88

Awatar użytkownika
godzilla
Swojak
Swojak
Posty: 24921
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:52
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: godzilla » 06 mar 2009, 15:44

eberetta pisze:ogromny skok hormonu szczescia murowany :D
a w czym jest najwiecej hormonu nieszczescia?

to tak dla rownowagi.....

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 15:46

Chyba w przypalonych nalesnikach ktorych nawet czekolada nie uratuje :p
Ewka88

Awatar użytkownika
basiula
Rezydent
Rezydent
Posty: 7172
Rejestracja: 25 wrz 2006, 10:16
Gadu: 0
Lokalizacja: Zürich ZH

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: basiula » 06 mar 2009, 15:49

eberetta pisze:Pewien sympatyczny "ktos" powiedzial mi dzisiaj ze po takiej porcji goracej czekolady trzeba by troszke wysilku zeby to spalic, ale ja Wam powiem jedno, kalorie nie wazne, wazne jest samopoczucie jakie sie ma po wypiciu chocby filizanki, ogromny skok hormonu szczescia murowany :D
dokladnie

a co komu po tym ze chuda jak menda jaka zlosliwa az w mozgownicy chlupie :lol: 8) 8)

duniaz
Rezydent
Rezydent
Posty: 548
Rejestracja: 16 sie 2006, 10:06
Gadu: 0
Lokalizacja: ZH
Kontaktowanie:

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: duniaz » 06 mar 2009, 15:50

godzilla pisze:
eberetta pisze:ogromny skok hormonu szczescia murowany :D
a w czym jest najwiecej hormonu nieszczescia?

to tak dla rownowagi.....
Jak dla mnie to w wątróbce :lol:
O matko!

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 15:52

:lol: heheh smiechowa ta watrobka
Ewka88

Awatar użytkownika
basiula
Rezydent
Rezydent
Posty: 7172
Rejestracja: 25 wrz 2006, 10:16
Gadu: 0
Lokalizacja: Zürich ZH

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: basiula » 06 mar 2009, 15:55

eberetta pisze::lol: heheh smiechowa ta watrobka
patrzysz a watroba w brzuchu rechocze :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 15:57

W ten sposub z goracej czekolady poprzez lody i nalesniki przeszlismy na watrobke.
Ktos ma jakies pomysly lub watrobkowe wspomnienia?
Ewka88

Awatar użytkownika
basiula
Rezydent
Rezydent
Posty: 7172
Rejestracja: 25 wrz 2006, 10:16
Gadu: 0
Lokalizacja: Zürich ZH

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: basiula » 06 mar 2009, 15:58

eberetta pisze:W ten sposub z goracej czekolady poprzez lody i nalesniki przeszlismy na watrobke.
Ktos ma jakies pomysly lub watrobkowe wspomnienia?
ale jakie watrobkowe wspomnienia - kulinarne czy szpitalne ? :P :P

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 16:02

Oczywiscie kulinarne, t tymi szpitalnymi zapewne nie byloby tak ciekawie, chociaz nigdy nie wiadomo.
Ewka88

Awatar użytkownika
basiula
Rezydent
Rezydent
Posty: 7172
Rejestracja: 25 wrz 2006, 10:16
Gadu: 0
Lokalizacja: Zürich ZH

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: basiula » 06 mar 2009, 16:03

no maaaaaaam

ale to musze na kulinarny sie przeniesc :P

b-r-k
Rezydent
Rezydent
Posty: 5147
Rejestracja: 28 sty 2008, 18:39
Gadu: 0
Lokalizacja: (CH)

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: b-r-k » 06 mar 2009, 16:05

Ja mam wspomnienie z gorącą czekoladą. W Warszawie w Wedlu na rogu dwóch ulic. chyba jest do dziś.
Był sklep E.Wedel. tam były białe stoliki, małe kawiarniane z białego marmuru i nogą zeliiwną na trzech podparciach. Bardzo to było ładne i stylowe. do tego były białe krzesła gięte. Chyba było to...... ojojojoj. no niecałe pół wieku temu gdy pierwszy raz piłam tam gorąca czekoladę z bita śmietaną.
Ponieważ często bywałam w warszawie w odwiedzinach, to zawsze zabierano mnie do Wedla na czekolade.
Była wspaniała, gęsta prawie jak miód. czarna. i bosko aromatyczna.
Potem gdy można było kupić w Peweksie lub z paczki zagranicznej kako van Hutena, robiłam tę czekoladę sama. Chyba z pół pudełka wybarbarałam . zanim ustaliłam recepturę zbliżoną do wedlowskiej.
O ile pamiętam trzeba było używać cukru pudru oraz najlepiej skondensowanego mleka niesłodzonego , albo cienkiej słodkiej śmietanki. przepyszne to było. A kakao ma coś . co podobno zdrowe i nawet poprawia humor. ;)
-------
Każdy trud przynosi zysk, gadulstwo - jedynie straty. (Salomon 925 p.n.e ).... ;-)

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 16:07

Pieknie jest miec takie wspomnienia. Tylko pozazdroscic.
Ewka88

duniaz
Rezydent
Rezydent
Posty: 548
Rejestracja: 16 sie 2006, 10:06
Gadu: 0
Lokalizacja: ZH
Kontaktowanie:

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: duniaz » 06 mar 2009, 16:20

b-r-k pisze:Ja mam wspomnienie z gorącą czekoladą. W Warszawie w Wedlu na rogu dwóch ulic. chyba jest do dziś.
Był sklep E.Wedel. tam były białe stoliki, małe kawiarniane z białego marmuru i nogą zeliiwną na trzech podparciach. Bardzo to było ładne i stylowe. do tego były białe krzesła gięte. Chyba było to...... ojojojoj. no niecałe pół wieku temu gdy pierwszy raz piłam tam gorąca czekoladę z bita śmietaną.
Ponieważ często bywałam w warszawie w odwiedzinach, to zawsze zabierano mnie do Wedla na czekolade.
Była wspaniała, gęsta prawie jak miód. czarna. i bosko aromatyczna.
Potem gdy można było kupić w Peweksie lub z paczki zagranicznej kako van Hutena, robiłam tę czekoladę sama. Chyba z pół pudełka wybarbarałam . zanim ustaliłam recepturę zbliżoną do wedlowskiej.
O ile pamiętam trzeba było używać cukru pudru oraz najlepiej skondensowanego mleka niesłodzonego , albo cienkiej słodkiej śmietanki. przepyszne to było. A kakao ma coś . co podobno zdrowe i nawet poprawia humor. ;)
Basiu, to jest właśnie obecnie kawiarnia Wedla na ul. Szpitalnej - na rogu sklep Wedla, a nieco dalej kawiarnia. Czekolada nadal najlepsza na świecie!
O matko!

Spiggy
Swojak
Swojak
Posty: 8275
Rejestracja: 07 mar 2006, 11:16
Gadu: 15653476
Lokalizacja: AG

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Spiggy » 06 mar 2009, 16:22

ten E Wedel to sie pewnikiem wtedy 22 lipca nazywal
dawniej E. Wedel...

pracowalem tam jakis czas na Zamoyskiego
w lato gdy okna na producji pootwierali
to sie az mdlo robilo od tych zapachow...

na temat receptur czekolady to jeszcze mnie
tajemnica sluzbowa obowiazuje
wiec sie wypowiadal nie bede
Kosciesza

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 16:24

Wiec napisz kiedy konczy Ci sie termin obowiazywania tej tajemnicy to sie zglosze po magiczna recepture :lol:
Ewka88

Spiggy
Swojak
Swojak
Posty: 8275
Rejestracja: 07 mar 2006, 11:16
Gadu: 15653476
Lokalizacja: AG

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Spiggy » 06 mar 2009, 17:57

na razie zdradze tyle

Obrazek

Obrazek
Kosciesza

Awatar użytkownika
Kitonyo
Moderator
Moderator
Posty: 3282
Rejestracja: 11 sie 2007, 02:45
Gadu: 0
skype: mag.elisabeth
Lokalizacja: Zürich
Kontaktowanie:

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Kitonyo » 06 mar 2009, 18:17

To ja tez chce takiej czekolady i poprosze o dokladna instrukcje obslugi, jak ja zrobic.

Tylko nie tak jak np. pisza w ksiazkach kucharskich o pieczeniu " wloz do piekarnika i piecz az do zbrazowienia skorki", bo mnie to nic nie mowi. Raz sie powazylam, skorka zbrazowiala a w srodku bylo surowe.

Ja poprosze tak bardzej szczegolowo. :)

E.Kitonyo

b-r-k
Rezydent
Rezydent
Posty: 5147
Rejestracja: 28 sty 2008, 18:39
Gadu: 0
Lokalizacja: (CH)

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: b-r-k » 06 mar 2009, 18:51

To było w czasach gdy nie było w PL Nesquiku. Caotiny, białej , czarnej i brązowej. I tych wszystkich cudów.
Recepte była wynikiem prób i doświadczeń. Postaram ją sobie przypomnieć i najpierw wypróbować, aby jakiegoś gniota nie zapodać. W mojej tutaj wsi nie ma pudru cacaowego van Hutena. Ale postaram się. Zmajstrujemy wyśmienitą płynną czekoladę z naszego dzieciństwa , prawie taką jak ta najlepsza na świecie z kawiarenki wedlowskiej przy ul Szpitalnej w Warszawie.
Może każdy, kto miłośnik czekolady gorącej, poda swój przepis, wybierzemy najlepszą i nazwiemy ją .....Czkoladą ..?.... Duniuaz, Eberreta, Spiggy , Kitonyo, co Wy na to ? no i ochrzcijmy ją jakoś.


PS. kiedyś w kawiarence Julius Meinl w Wiedniu także piłam czekoladę i był to płynny budyń, choć bardzo mocno kakaowy.. Paskudstwo, w porównaniu z tą wedlowską, trochę lepszą dają u Sachera, ale też ciągle nie umywała sie tamtej. Już nie chce pić innych czekolad. Żadna nie będzie taka jak tamta.
Jej smak mam do dziś w pamięci, więc postaram się go odtworzyć ponownie.
-------
Każdy trud przynosi zysk, gadulstwo - jedynie straty. (Salomon 925 p.n.e ).... ;-)

Awatar użytkownika
Kingu
Rezydent
Rezydent
Posty: 4478
Rejestracja: 12 sty 2006, 12:28
Gadu: 0
Lokalizacja: SuperHausen

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Kingu » 06 mar 2009, 19:40

andrzej2006 pisze:Witam .
Moje kolezanki z pracy powiedzialy mi , ze najlepsza czekolada w Szwajcarii, jest na Safrangasse 2 w Schaffhausen,
http://www.abaco.ch (Abaco Homeland) - Zuzanna i ja, lubimy czekolade , nie tylko jesienia... :D
Jeśli Twoje koleżanki są spoza SH to sprawdzę przy okazji, jeśli są z SH to sobie daruję.
Malgosiek pisze: kasowac po 10 franeczkow za filizanke
Tyle to chyba tylko na lotniskach i w 5-gwiazdkowych hotelach.
Malgosiek pisze: w Holandii mielismy takie cos "Chocomel" sie nazywa i mozna kupic w kartonach. Kto chce pije na zimno, kto inny na goraco.
Dzieciaki na tym wyrastaja i nic dziwnego, ze Holendrzy to najwyzszy narod na kuli ziemskiej.
Chocomel to mleko słodzone sacharozą z zaledwie 2% kakao. Składnikowo więc nic specjalnego. W spożyciu świeżych produktów mlecznych Holandia stanowi średnią UE.
Malgosiek pisze: Moze to uroda niemieckojezycznej czesci kraju, ze nie lubia lodow? to i lodziarni nie ma :wink:
Są, np. te prowadzone przez hodowców krów. O www.alpsigel.ch w kantonie Appenzell pisano tu: viewtopic.php?f=33&t=6420&hilit=appenzel
W GR też jest podobna, w Bergün chyba...

morpion

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: morpion » 06 mar 2009, 21:19

najlepsza czekolade robila moja mama

przez lata stala w kuchni
taka tajemnicza puszka ceglanego koloru
gdy czasem otwieralo sie lodowke w tajemnicy przed rodzicami
to akurat na wysokosci oczu pojawial sie nieodmiennie dziwny kremowy napis SUCHARD

nie wiem skad rodzice brali wowczas te magiczna puszke
a trzeba wam wiedziec moi mili, ze byly to jeszcze tzw inne czasy
moze w pewexie czasem kupili, moze jaki pacjent przywiozl z dalekiego kraju...

tak czy inaczej
w niedzielne popoludnia, po powrocie ze spaceru
tata - bo tylko on posiadl te sekretna umiejetnosc, co drzwi do bajkowego swiata otwierala - podwazal sprytnie koncem lyzeczki przykrywke puszki
potem mama grzala mleko (a trzeba wam wiedziec moi mili, ze w owych czasach mleko przynosil nad ranem mleczarz - tak tak: wlasnie ten sam sympatyczny pijaczyna, ktorego po latach znaleziono zamarznietego owej pamietnej zimy)
a zatem grzala mama mleko i zdaje sie, ze nawet dodawala odrobine masla
i wsypywala sobie tylko znana liczbe lyzek czekoladowego proszku

czekolade spozywalo sie przy kuchennym stole
w filizance, po cieplym brazowym plynie plywala wieeeeelka wyspa bitej smietany, gestej i bialej jaka tylko tam i tylko wtedy potrafily gospodynie robic
zapach czuc juz bylo w calym domu
kiedy tata - nieodmiennie przez lata - podnosil do swiatla oprozniona filizanke by pokazac nam po czym poznaje sie prawdziwa porcelane...

tak tak moi mili
byly takie czasy...


------------------------------------------------------------------
a podobno jest gdzies ulica
lecz jak tam dojsc? ktoredy?
ulica zdradzonego dziecinstwa,
ulica Wielkiej Koledy

na ulicy tej taki znajomy,
w kurzu z wegla, nie w rajskim ogrodzie,
stoi dom jak inne domy,
dom, w ktorym zes się urodzil

ten sam stroz stoi przy bramie
przed brama ten sam kamien
pyta stroz: "gdzies pan byl tyle lat?"
"wedrowałem przez glupi swiat"

wiec na gore szybko po schodach
wchodzisz matka wciaz taka mloda
przy niej ojciec z czarnymi wasami
i dziadkowie, wszyscy ci sami

i brat, co miał okaryne
potem umarl na szkarlatyne....
--------------------------------------------------------------------

milego weekendu na nartach
morpion

Awatar użytkownika
tares
Rezydent
Rezydent
Posty: 1942
Rejestracja: 22 sie 2008, 09:32
Gadu: 0
Lokalizacja: Kanton Zürich i Graubünden

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: tares » 06 mar 2009, 22:02

Slicznie to napisales Morpion...

W nagrode za ta piekna proze i poezje taka piosenka w temacie :wink: :D

http://www.youtube.com/watch?v=cEVilNDX ... re=related

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 06 mar 2009, 22:51

Az dziwnym sie wydaje fakt ze takie male rzeczy jak ta czekolada przywodza na mysl takie piekne chwile. Ja mam najlepsze wspomnienia z dziecinstwa nie z czekolada a z ryzem na mleku z cynamonem ktory zawsze robila mi babcia i nikt inny tak nie umial jak ona. Babci juz dawno niema ale zapach cynamonu nadal mi sie z nia kojarzy...ale to juz inna bajka.
Ewka88

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Malgosiek » 07 mar 2009, 15:21

Kingu pisze:
Malgosiek pisze: kasowac po 10 franeczkow za filizanke
Tyle to chyba tylko na lotniskach i w 5-gwiazdkowych hotelach..
Jak na razie to ani na lotniskach ani w hotelach pieciogwiazdkowych w Szwajcarii nie znalazlam prawdziwej dobrej czekolady, wiec nie wiem jak sie ceny ksztaltuja

Kingu pisze:
Malgosiek pisze: w Holandii mielismy takie cos "Chocomel" sie nazywa i mozna kupic w kartonach. Kto chce pije na zimno, kto inny na goraco.
Dzieciaki na tym wyrastaja i nic dziwnego, ze Holendrzy to najwyzszy narod na kuli ziemskiej.
Chocomel to mleko słodzone sacharozą z zaledwie 2% kakao. Składnikowo więc nic specjalnego. W spożyciu świeżych produktów mlecznych Holandia stanowi średnią UE.
To wiadac malo Chocomel widziales. Chetnie pomoge uzupelnic wiadomosci:
http://www.chocomel.nl/

i nie wazne dla mnie jest, czy mleko jest chemicznie czyszczone, jak w Szwajcarii, odtluszczane, pasteryzowane, nieswieze czy tez cos innego.
Wazne jest abym sobie pyszna goraca czekolade wypila i z radosci gebusia mi sie smiala.

Spiggy
Swojak
Swojak
Posty: 8275
Rejestracja: 07 mar 2006, 11:16
Gadu: 15653476
Lokalizacja: AG

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Spiggy » 07 mar 2009, 17:09

tymczasem sie rozejrze czy aby w Paryzu gdzies nie serwuja dobrej goracej czekolady...
Kosciesza

Awatar użytkownika
Kingu
Rezydent
Rezydent
Posty: 4478
Rejestracja: 12 sty 2006, 12:28
Gadu: 0
Lokalizacja: SuperHausen

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Kingu » 07 mar 2009, 20:50

Malgosiek pisze: To wiadac malo Chocomel widziales. Chetnie pomoge uzupelnic wiadomosci:
http://www.chocomel.nl/
Nie znam holenderskiego, jest tam podany jakiś inny skład Chocomel?
Malgosiek pisze: Wazne jest abym sobie pyszna goraca czekolade wypila i z radosci gebusia mi sie smiala.
Dla jednego wystarczy że smakuje, innemu ważkie co do krwi pompuje :mrgreen:

Dziś pierwszy test na mapie gorącej czekolady w CH - restauracja w centrum handlowym Lilie w Schlieren - duża filiżanka z gorącym mlekiem + torebka z Caotina - 4,50 CHF :lol:

Awatar użytkownika
eberetta
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 52
Rejestracja: 03 mar 2009, 22:33
Gadu: 16217340
Lokalizacja: Dietikon,Poznan

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: eberetta » 07 mar 2009, 22:46

No wlasnie ale to tylko mleko i torebka. A my szukamy takiego miejsca gdzie czekolada jest na okraglo mieszana w odpowiedniej temperaturze w takim specjalnym urzadzonku(nie mam zielonego jak sie owa machina zowie). :D
Ewka88

Awatar użytkownika
Kingu
Rezydent
Rezydent
Posty: 4478
Rejestracja: 12 sty 2006, 12:28
Gadu: 0
Lokalizacja: SuperHausen

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Kingu » 07 mar 2009, 23:34

eberetta pisze:No wlasnie ale to tylko mleko i torebka. A my szukamy takiego miejsca gdzie czekolada jest na okraglo mieszana w odpowiedniej temperaturze w takim specjalnym urzadzonku(nie mam zielonego jak sie owa machina zowie). :D
Daj mi szansę, dopiero zacząłem podróż czekoladowym szlakiem w poszukiwaniu tej prawdziwej i jedynej :P :lol:

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Malgosiek » 08 mar 2009, 08:21

eberetta pisze:No wlasnie ale to tylko mleko i torebka. A my szukamy takiego miejsca gdzie czekolada jest na okraglo mieszana w odpowiedniej temperaturze w takim specjalnym urzadzonku(nie mam zielonego jak sie owa machina zowie). :D
Dokladnie. W torebkach to jest wszedzie.

@ Kingu, tak, sa rozne sklady Chocomel i te mocne, slabe, tluste, chude, z fruktosa itp a w zyle najlepiej to ida inne czekolady :mrgreen:

Awatar użytkownika
Kingu
Rezydent
Rezydent
Posty: 4478
Rejestracja: 12 sty 2006, 12:28
Gadu: 0
Lokalizacja: SuperHausen

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Kingu » 08 mar 2009, 15:17

Malgosiek pisze: @ Kingu, tak, sa rozne sklady Chocomel i te mocne, slabe, tluste, chude, z fruktosa itp a w zyle najlepiej to ida inne czekolady :mrgreen:
Tłuste lub chude mleko + scharoza lub fruktoza + kakao, czyli skład ten sam. Wciąż nie widzę fenomenu tego napoju, poza marketingowym.

Awatar użytkownika
Malgosiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 8108
Rejestracja: 06 sty 2006, 12:26
Gadu: 0
Lokalizacja: Planeta Ziemia, gdzies w VD

Re: Temat...goraca czekolada!!!

Post autor: Malgosiek » 08 mar 2009, 15:53

Kingu pisze: Wciąż nie widzę fenomenu tego napoju, poza marketingowym.
Bo to trzeba sprobowac. Smaku nie da sie zobaczyc. :mrgreen: :lol:

i akurat dla tego artykulu nie trzeba marketingu, samo sie sprzedaje, bo jest dobre, dzieciaki to lubia a i dorosly nie pogardzi.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości