Czy znacie jakieś polskie sklepy w szwajcarii?

Tutaj jest miejsce na wszelkie pytania i pogadanie na tematy ogólne - czyli Szwajcaria we wszystkich wymiarach!
Regulamin forum
Za wykorzystanie przez osoby trzecie danych kontaktowych, takich jak adresy pocztowe, numery telefonu i faksu oraz adresy e-mailowe podane przez użytkownika na tej stronie, odpowiada użytkownik je podający
pierre
Przyjaciel Domu
Przyjaciel Domu
Posty: 32
Rejestracja: 29 wrz 2007, 20:06
Gadu: 0
Lokalizacja: Forel ok. Lausanne
Kontaktowanie:

Czy znacie jakieś polskie sklepy w szwajcarii?

Post autor: pierre » 06 lut 2008, 18:14

Odnawiam temat od ostatnich niusów na ten temat minęło już trochę czasu a myślę że zainteresowanie ciągle rośnie.
Czy ktoś wie czy ten polski sklep w Geneve dalej funkcjonuje.
pozdrowienia dla forumowiczów

Awatar użytkownika
Karolina
Domownik
Domownik
Posty: 135
Rejestracja: 23 sty 2006, 09:59
Gadu: 0
Lokalizacja: PL Lubin/Wroclaw, Zürich

Post autor: Karolina » 17 mar 2008, 12:11

Bylam tam w sobote...Niestety sklepu juz nie ma :( a tak sie na zurek na swieta nastawilam... no coz trzeba bedzie cos ze szwajcarskich produktow kombinowac.

pozdrawiam rowniez!
there is no way to happiness, happiness is the way

Awatar użytkownika
godzilla
Swojak
Swojak
Posty: 24985
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:52
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Post autor: godzilla » 17 mar 2008, 12:25

Karolina pisze: a tak sie na zurek na swieta nastawilam... no coz trzeba bedzie cos ze szwajcarskich produktow kombinowac.

pozdrawiam rowniez!
to sie przejedz do tiengen do ruskiego mixa, tam widzialem w sobote polski zurek w butelkach... inna sprawa to kupic maki zytniej, zalac ciepla woda i poczekac cztery-piec dni i zurek sie sam ukisi... a przynajmniej bedzie zakwas i z tego mozna ugotowac zurek... o ile pamietam...

Renata Pankiewicz
Bywalec
Bywalec
Posty: 15
Rejestracja: 21 lut 2007, 21:15
Gadu: 0
Lokalizacja: Lozanna (VD)

Post autor: Renata Pankiewicz » 19 mar 2008, 21:35

Jest sklep p. Lipki w Clarens kolo Montreaux. Mozna tam kupic kabanosy, kielbase, bigos i inne polskie smakolyki. A makowiec jest dostepny w sklepiku w Lozannie na placu Palut (oj ta pisownia..). Niestety zurku tam nie widzalam...
Wesolych Swiat!

Awatar użytkownika
dunka
Rezydent
Rezydent
Posty: 2104
Rejestracja: 25 lut 2007, 17:06
Gadu: 0

Post autor: dunka » 20 mar 2008, 00:30

Moze zalozyc polski sklep, skoro takowych nie ma?

Awatar użytkownika
lemina
Administrator
Administrator
Posty: 9104
Rejestracja: 02 cze 2005, 13:12
Gadu: 5436677
Lokalizacja: Bülach (ZH)

Post autor: lemina » 20 mar 2008, 06:30

Renata Pankiewicz pisze:Moze zalozyc polski sklep, skoro takowych nie ma?
Właśnie w Genewie jeden splajtował... Widać Polacy mało tęsknią za swoimi produktami ;-)

Awatar użytkownika
dunka
Rezydent
Rezydent
Posty: 2104
Rejestracja: 25 lut 2007, 17:06
Gadu: 0

Post autor: dunka » 20 mar 2008, 11:54

lemina pisze:Właśnie w Genewie jeden splajtował... Widać Polacy mało tęsknią za swoimi produktami

To po co wszyscy jezdza do ruskiego Niemca po polskie produkty?

Awatar użytkownika
godzilla
Swojak
Swojak
Posty: 24985
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:52
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Post autor: godzilla » 20 mar 2008, 12:21

dunka pisze:
lemina pisze:Właśnie w Genewie jeden splajtował... Widać Polacy mało tęsknią za swoimi produktami

To po co wszyscy jezdza do ruskiego Niemca po polskie produkty?
nie "wszyscy" tylko "niektorzy" i nie jezdza tam zawsze, ale jak np. ja co jakis czas... w moim przypadku to bywa raz na miesiac a czasem i raz na pare miesiecy... bez przesady z tym uzaleznieniem od polskiej kielbasy... to jest dobre raz na jakis czas i tez w rozsadnych ilosciach...

jak ja jade na zakupy do niemiec, a to robie przewaznie raz na tydzien, to robie zakupy w trzech-czterech a czasami i w wiekszej liczbie sklepow... zakupy typowo polskich produktow sa sprawa marginalna...

kilka razy przed laty zamowilismy wedliny w sklepie braci lipka ale one nas nie przekonaly bo w tej firmie albo nie potrafia albo nie chca przesadzac z "polskim smakiem" i ich wedliny nie roznily sie od innych podobnych z wygladu ale tanszych produktow niemieckich...

jak dla mnie to byloby sprawa beznadziejna otwieranie polskiego sklepu w czesci francuskojezycznej bo tam jezdze bardzo rzadko a nie lubie zamawiac paczek z zywnoscia... tzn. gdybym ja mialbym byc podstawowym klientem tego sklepu czy jednym z wielu, na ktorych moznaby planowac przyszle zyski...

podobnie gdyby taki sklep powstal w zurichu to tez nie wroze mu przyszlosci bo byc moze ze wstapilbym tam raz czy dwa, przekonal sie ze jest drogo, obgadal po znajomych ze kiepski wybor, slaba jakosc i ceny z sufitu...

no bo jak mogloby byc inaczej? produkty wytworzone w szwajcarii MUSZA byc drogie, tym bardziej ze bylaby to produkcja na malutki rynek, utrzymanie sklepu musialoby kosztowac bo Zurich itp...

ten niemiecki sklep MIX jest prowadzony przez rosjan i dla rosjan, ktorych jak sie okazuje mieszka tam calkiem sporo... wybor towarow jest spory a z polskich produktow jest tylko kilkanascie moze paredziesiat produktow jak podliczyc wszystko... no i jesli w niemczech sie sprowadza towary z innego kraju unii, jak np. z Polski to odpada wiele oplat, problemow itp., ktore istnieja gdy sprowadza sie takie towary do szwajcarii...

moznaby sprzedawac w jakims wiekszym sklepie kilkanascie podstawowych produktow typowo polskich jak ogorki kiszone czy pare rodzajow suchych kielbas ale ktos musialby to sprowadzac do szwajcarii...

a kto sie tego podejmie? zeby oczywiscie zarobic ...

gdyby natomiast powstala polska restauracja w samym Zurichu to..... tu juz jest inna sprawa bo polskie potrawy mozna dobrze przyrzadzic z dostepnych tutaj produktow... jak sie potrafi i chce....

Awatar użytkownika
Lucja
Moderator
Moderator
Posty: 3785
Rejestracja: 06 lut 2008, 12:52
Gadu: 0
Lokalizacja: St.Gallen (SG)
Kontaktowanie:

Post autor: Lucja » 20 mar 2008, 14:47

Jak my tu tak sobie o kielbasce, zurku i chrzaniku,to ja sie pytam czy ktos widzial ,kupil i jadl w Szwajcarii szczaw :shock:
" To nie rzadkosc umysl rzadki zmieniac komus w plynny mozg..... " RP.

Awatar użytkownika
godzilla
Swojak
Swojak
Posty: 24985
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:52
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Post autor: godzilla » 20 mar 2008, 15:00

Lucja Blesi pisze:Jak my tu tak sobie o kielbasce, zurku i chrzaniku,to ja sie pytam czy ktos widzial ,kupil i jadl w Szwajcarii szczaw :shock:
u mnie rosnie w ogrodku i chyba go wywalimy bo ja tego z powodow politycznych i innych jesc nie moge... a szkoda bo kiedys lubilem szczawiowa... jest tez w mixie jako szawiel... chyba nawet polski szczaw tam widzialem...

Awatar użytkownika
lemina
Administrator
Administrator
Posty: 9104
Rejestracja: 02 cze 2005, 13:12
Gadu: 5436677
Lokalizacja: Bülach (ZH)

Post autor: lemina » 20 mar 2008, 15:04

Lucja Blesi pisze:Jak my tu tak sobie o kielbasce, zurku i chrzaniku,to ja sie pytam czy ktos widzial ,kupil i jadl w Szwajcarii szczaw :shock:
Nie jadłam, ale widziałam jak mieszkałam pod Genewą wśród świeżych ziół sprzedawanych w Migrosie. Niewiele tego było, ale był :) Tutaj, w niemieckiej częsci nie widziałam, ale w sumie to nie jest sezon szczawiowy.

Awatar użytkownika
Lucja
Moderator
Moderator
Posty: 3785
Rejestracja: 06 lut 2008, 12:52
Gadu: 0
Lokalizacja: St.Gallen (SG)
Kontaktowanie:

Post autor: Lucja » 20 mar 2008, 15:17

godzilla pisze:powodow politycznych
ja to bym z powodow politycznych indyka nie jadla ale szczaw?To mozna tak??? :cry:
" To nie rzadkosc umysl rzadki zmieniac komus w plynny mozg..... " RP.

Awatar użytkownika
dunka
Rezydent
Rezydent
Posty: 2104
Rejestracja: 25 lut 2007, 17:06
Gadu: 0

Post autor: dunka » 20 mar 2008, 15:18

godzilla pisze:nie "wszyscy" tylko "niektorzy" i nie jezdza tam zawsze, ale jak np. ja co jakis czas... w moim przypadku to bywa raz na miesiac a czasem i raz na pare miesiecy... bez przesady z tym uzaleznieniem od polskiej kielbasy... to jest dobre raz na jakis czas i tez w rozsadnych ilosciach...

Bylam raz w tym sklepie, faktycznie sa tam ogorki, szczaw, mleczo z ptakow :wink:
godzilla pisze:polskie potrawy mozna dobrze przyrzadzic z dostepnych tutaj produktow... jak sie potrafi i chce....
Dzisiaj, dostepne tu tofu, przerobie na mieso :wink: umiem i potrafie :wink:
Lucja Blesi pisze:Jak my tu tak sobie o kielbasce, zurku i chrzaniku,to ja sie pytam czy ktos widzial ,kupil i jadl w Szwajcarii szczaw
Moze po prostu na lace rosnie szczaw? Chociaz nie zwracalam sama uwagi, ale przy pierwszej pieszej wedrowce zobacze.

Ciekawa jestem, czy np. na takie produkty

http://www.benedicite.pl/index.php?option=75&page=276

byloby zapotrzebowanie?

Bedac w kraju zakupilam przyprawy, sa idealnie skomponowane (ziolowe), herbatki, konfitury niczym babcine, wedliny tez wygladaja bardzo apetycznie - nie oferuja w wysylkowej sprzedazy jak i wielu innych dostepnych w sklepie. Jak na polski rynek raczej drogie sa te produkty. Ciekawa jestem ile musialyby kosztowac w Szwajcarii?

Awatar użytkownika
Lucja
Moderator
Moderator
Posty: 3785
Rejestracja: 06 lut 2008, 12:52
Gadu: 0
Lokalizacja: St.Gallen (SG)
Kontaktowanie:

Post autor: Lucja » 20 mar 2008, 15:19

dunka pisze:mleczo z ptakow
To i ptaki doja??????????' :shock: :shock:
" To nie rzadkosc umysl rzadki zmieniac komus w plynny mozg..... " RP.

Awatar użytkownika
dunka
Rezydent
Rezydent
Posty: 2104
Rejestracja: 25 lut 2007, 17:06
Gadu: 0

Post autor: dunka » 20 mar 2008, 15:25

Lucja Blesi pisze:To i ptaki doja??????????'
To wiedza tajemna, byc moze pozyskuja bezdojeniowo :lol:

Awatar użytkownika
Lucja
Moderator
Moderator
Posty: 3785
Rejestracja: 06 lut 2008, 12:52
Gadu: 0
Lokalizacja: St.Gallen (SG)
Kontaktowanie:

Post autor: Lucja » 20 mar 2008, 15:29

dunka pisze: moze pozyskuja bezdojeniowo
Pewno racje masz bo sobie do tego wiadro i stolek wyobraz :mrgreen:
" To nie rzadkosc umysl rzadki zmieniac komus w plynny mozg..... " RP.

Awatar użytkownika
Anusiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 778
Rejestracja: 18 lut 2008, 00:36
Gadu: 0
Lokalizacja: Zurych

Post autor: Anusiek » 20 mar 2008, 15:40

Lucja Blesi pisze:To i ptaki doja??????????' :shock: :shock:
A co Ty Lucja myslalas ze tylko krowy doic mozna ? :) nie tylko:
http://www.skecze.eu/skecze.php?id=597
"Jestem egzemplarz człowieka - diabli, czyśćcowy i boski" - Jacek Kaczmarski

Awatar użytkownika
godzilla
Swojak
Swojak
Posty: 24985
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:52
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Post autor: godzilla » 20 mar 2008, 16:19

Lucja Blesi pisze:
godzilla pisze:powodow politycznych
ja to bym z powodow politycznych indyka nie jadla ale szczaw?To mozna tak??? :cry:
mozna... ale sie pomylilem... to z powodow religijnych nie moge...

Awatar użytkownika
Anusiek
Rezydent
Rezydent
Posty: 778
Rejestracja: 18 lut 2008, 00:36
Gadu: 0
Lokalizacja: Zurych

Post autor: Anusiek » 20 mar 2008, 16:51

godzilla pisze:
Lucja Blesi pisze:ja to bym z powodow politycznych indyka nie jadla ale szczaw?To mozna tak??? :cry:
mozna... ale sie pomylilem... to z powodow religijnych nie moge...
no tak, w dzisiejszych czasach polityka na tyle miesza sie z religia, ze czasem ciezko dosc czy powod byl polityczny czy religijny :)
"Jestem egzemplarz człowieka - diabli, czyśćcowy i boski" - Jacek Kaczmarski

Awatar użytkownika
Ulina
Domownik
Domownik
Posty: 146
Rejestracja: 19 lut 2006, 21:43
Gadu: 0
Lokalizacja: Kanton Solothurn/Slask Cieszynski

Post autor: Ulina » 27 mar 2008, 10:16

godzilla pisze:chyba nawet polski szczaw tam widzialem...
Serio?
Ja wyslalm meza po pierogi i wspanialomyslnie zakupil rowniez sloik szczawiu, bo mu sie polskiej zupki zachcialo.
Coz za niespodzianka, w sloiku zanjdowala sie i owszem maz zielona i jadalna,ale.....................koperkowa :shock:
Opisany sloik byl po rosyjsku i chociaz dosyc dlugo nauki tego jezyka pobieralam, trudno bylo mi pokumac, ze ma to koperek oznaczac :(

No, ale do kartofelkow to sie prima nadaje.

Awatar użytkownika
godzilla
Swojak
Swojak
Posty: 24985
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:52
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Post autor: godzilla » 27 mar 2008, 13:02

Ulina pisze:Ja wyslalm meza po pierogi i wspanialomyslnie zakupil rowniez sloik szczawiu, bo mu sie polskiej zupki zachcialo.
Coz za niespodzianka, w sloiku zanjdowala sie i owszem maz zielona i jadalna,ale.....................koperkowa :shock:
Opisany sloik byl po rosyjsku i chociaz dosyc dlugo nauki tego jezyka pobieralam, trudno bylo mi pokumac, ze ma to koperek oznaczac :(

No, ale do kartofelkow to sie prima nadaje.
a bylo po rosyjsku napisane szawiel?

Awatar użytkownika
Ulina
Domownik
Domownik
Posty: 146
Rejestracja: 19 lut 2006, 21:43
Gadu: 0
Lokalizacja: Kanton Solothurn/Slask Cieszynski

Post autor: Ulina » 27 mar 2008, 21:20

No niestety nie :(
Ale ten koper w sloju, tak z wygladu, to tak jak szczaw sie nosi.
A nastepnym razem poucze meza, ze SZAWIEL ma byc nazwa.
Poki co konsumujemy czesto kartofelki z koperkiem, tylko dzieci niesmialo protestuja...

Awatar użytkownika
dunka
Rezydent
Rezydent
Posty: 2104
Rejestracja: 25 lut 2007, 17:06
Gadu: 0

Post autor: dunka » 27 mar 2008, 22:02

Ulina pisze:Ale ten koper w sloju, tak z wygladu, to tak jak szczaw sie nosi.

Po rosyjsku koper to ukrop :lol:

misko2000
Domownik
Domownik
Posty: 120
Rejestracja: 26 mar 2008, 23:16
Gadu: 0
Lokalizacja: GE

Post autor: misko2000 » 29 mar 2008, 21:12

W sklepie "Marché Mini Prix", o którym wspominałem, był szczaw (щавель).

Awatar użytkownika
godzilla
Swojak
Swojak
Posty: 24985
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:52
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Post autor: godzilla » 30 mar 2008, 08:59

misko2000 pisze:(щавель).
dokladnie....

misko2000
Domownik
Domownik
Posty: 120
Rejestracja: 26 mar 2008, 23:16
Gadu: 0
Lokalizacja: GE

Post autor: misko2000 » 24 kwie 2008, 23:00

godzilla pisze:
misko2000 pisze:(щавель).
dokladnie....
Obrazek

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości