Bajki,opowiadania :)

Literatura, kino, poezja, balet, teatr i jeszcze kilka innych spraw...
Regulamin forum
Za wykorzystanie przez osoby trzecie danych kontaktowych, takich jak adresy pocztowe, numery telefonu i faksu oraz adresy e-mailowe podane przez użytkownika na tej stronie, odpowiada użytkownik je podający
laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 02 paź 2013, 22:52

" Ciepłe i puchate "
W pewnym mieście wszyscy byli zdrowi i szczęśliwi.Każdy z jego mieszkańców,kiedy się urodził
dostawał woreczek z Ciepłym i Puchatym,które miało to do siebie,że im więcej rozdawało się go
innym,tym więcej przybywało.

Dlatego wszyscy swobodnie obdarowywali się nawzajem Ciepłym i Puchatym,wiedząc,że nigdy
go nie zabraknie.Matki dawały Ciepłe i Puchate dzieciom,kiedy wracały do domu.Mężowie i żony
wreczali je sobie na powitanie,po powrocie z pracy,przed snem.Nauczyciele rozdawali w szkole,sąsiedzi
na ulicy i w sklepie,znajomi przy każdym spotkaniu.Nawet grozny szef w pracy nierzadko sięgał do
swojego woreczka z Ciepłym i Puchatym.Jak już mówiłam,nikt tam nie chorował i nie umierał,
a szczęście i radość mieszkały we wszystkich rodzinach.

Pewnego dnia do miasta sprowadziła się zła czarownica,która żyła ze sprzedawania ludziom
lekow i zaklęć przeciw różnym chorobom i nieszczęściom.Szybko zrozumiała,że nic tu nie zarobi
więc postanowiła dzialać.

Poszła do jednej młodej kobiety i w najgłębszej tajemnicy powiedziała jej,żeby nie szafowała
zbytnio swoim Ciepłym i Puchatym,bo się skończy,i żeby uprzedziła o tym swoich bliskich.
Kobieta schowała swój woreczek głęboko na dno szafy i do tego samego namówiła męża
i dzieci.Stopniowo wiadomość rozeszła się po całym mieście,ludzie poukrywali Cieple i Puchate
gdzie kto mógł.

Wkrótce zaczęły się tam szerzyć choroby i nieszczęścia,coraz więcej ludzi zaczynało umierać.

Czarownica z początku cieszyła się bardzo;drzwi do jej domu na dalekim przedmieściu nie
zamykały się.Lecz wkrótce wyszło na jaw ,że jej specyfiki nie pomagają i ludzie przychodzili
coraz rzadziej.

Zaczęła więc sprzedawać Zimne i Kolczaste ,co trochę pomagało ,bo przecież był to wprawdzie
nie najlepszy ale zawsze jakiś kontakt.Ludzie już nie umierali tak szybko ,jednak ich życie
toczyło się wśród chorób i nieszczęść.I byłoby tak może do dziś,gdyby do miasta nie przyjechala
kobieta,ktora nie znala argumentów czarownicy.Zgodnie ze swoim zwyczajem zaczęła całymi
garściami obdzielać Ciepłym i Puchatym dzieci i sąsiadów.
Z początku ludzie dziwili się i nawet nie bardzo chcieli brać-bali się,że będą musieli oddawać.
Ale kto by tam upilnował dzieci.Brały,cieszyły się i kiedyś jedno z drugim powyciągały ze schowków
swoje woreczki i znów jak dawniej zaczęły rozdawać.

Jeszcze nie wiemy,czym skończy się ta bajka.Jaka będzie dalej,zależy od Ciebie.

spisane z sieci
"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

Awatar użytkownika
Aisha
Rezydent
Rezydent
Posty: 1873
Rejestracja: 31 sty 2009, 19:51
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: Aisha » 03 paź 2013, 06:40

Przed kilku laty była sobie fabryka, która produkowała misie. Każdy z nich był inny, ale każdy tak
samo śliczny i milutki. Małe dzieci uwielbiały te misie, rodzice kupowali im je na urodziny, imieniny
i Gwiazdkę. Każde dziecko od razu umiało pokochać swojego misia i uważało go za swojego
największego przyjaciela.
Tylko jeden misio był nieudany. Został uszyty z samych resztek materiału. Miał jedno uszko
różowe, drugie zielone, tułów w kwiatki, nóżki w kratkę. Nosek zamiast czarnego wyszedł niebieski,
a oczy, robione już z ostatnich skrawków, były żółte. Misio ten był bardzo miły w dotyku. Cieplutki i
aksamitny, ale nikt tego nie widział, bo nikt nawet nie brał go do ręki.
Biedny Brzydki Misio widział, jak jego koledzy szybko opuszczają sklepowe półki i trafiają do
wesołych, uśmiechniętych dzieci, które bardzo je kochają. Sam stał samotny, już troszkę zakurzony
i myślał sobie: To nic, że mnie nikt nie chce. Najważniejsze, że moi koledzy trafiają w dobre ręce.
Minęła kolejna Gwiazdka i misia nadal nikt nie kupował, aż pewnego dnia do sklepu weszła mała,
może sze?cioletnia dziewczynka. Miała na nosie ciemne okulary, chociaż tego dnia wcale nie było
słońca, a w rączce białą, plastikową laseczkę, chociaż wcale nie była staruszką. Weszła do sklepu
ze swoją mamą. Poprosiły o misie. Dziewczynka była niewidoma. Nic nie widziała. Nie znała ani
kolorów, ani nigdy nie widziała tęczy, nie umiała sobie wyobrazić lecących w powietrzu ptaków, ale
za to wszystko umiała zobaczyć rączkami.
Wzięła do rączki najpierw bielusieńkiego misia. Najładniejszego ze wszystkich. Pomacała jego
odstające uszka, dotknęła łebka ; I wzięła następnego, szarego. Ten też nie przypadł jej do gustu,
bo miał troszkę ostre zakończenia łapek. Na samym końcu ekspedientka położyła Brzydkiego Misia,
bo i tak nie liczyła, że kiedyś ktoś go kupi.
- To ten mamusiu! - krzyknęła głośno dziewczynka - To jest mój misio. Mój piękny kochany
misiaczek - i z całej siły go przytuliła, a potem pocałowała w brzydki, niebieski nosek.
Od tej pory dziewczynka i misio nie rozstawali się nigdy. Na leżakowaniu spali pod jedną kołderką,
u dentysty dziewczynka ściskała jego łapki, a kiedy trudno jej było coś zrobić, zawsze pytała o
radę swojego przyjaciela.
Inne dzieci śmiały się, kiedy widziały, jakiego brzydala ze sobą nosi. Ale dziewczynka każdemu
proponowała, żeby wziął misia do ręki. I wtedy działo się coś dziwnego. Przestawał wydawać się
brzydki. Wszystkie dzieci zazdrościły dziewczynce. Pytały ją często skąd wiedziała, że ten misio
jest taki cudowny, tak kochany. Przecież nie mogła tego zobaczyć, bo jest niewidoma. A ona
zawsze im odpowiadała:
- Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

b-r-k
Rezydent
Rezydent
Posty: 5161
Rejestracja: 28 sty 2008, 18:39
Gadu: 0
Lokalizacja: (CH)

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: b-r-k » 03 paź 2013, 08:58

piękna bajka. "każda stwora znajdzie swego amatora"
-------
Każdy trud przynosi zysk, gadulstwo - jedynie straty. (Salomon 925 p.n.e ).... ;-)

Awatar użytkownika
Maly_Mis_Koala
Rezydent
Rezydent
Posty: 2369
Rejestracja: 06 lut 2013, 19:22
Gadu: 0
Lokalizacja: Zurich

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: Maly_Mis_Koala » 03 paź 2013, 09:06

b-r-k pisze:piękna bajka. "każda stwora znajdzie swego amatora"
a kazdy potwor znajdzie sobie otwor.

:oops:

(Misio ucieka i chowa sie, ale nie mogl sie powstrzymac)
Tu byl podpis.

laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 03 paź 2013, 09:42

Jako komentarz do bajki ,którą wkleiła Aisha
" Doprawdy nie oczyma kocham cię tak bardzo
one w tobie tysiące usterek dostrzegą;
Nie ,sercem raczej kocham to,czym oczy gardzą,
wielbię to,w czym nie widzą niczego pięknego "

W.Szekspir
"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

Awatar użytkownika
Maly_Mis_Koala
Rezydent
Rezydent
Posty: 2369
Rejestracja: 06 lut 2013, 19:22
Gadu: 0
Lokalizacja: Zurich

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: Maly_Mis_Koala » 03 paź 2013, 09:50

Misio zmyka do PL w ten weekend by spedzic 4 dni z Misiatkiem.

Bajki sie przydadza :) Swietny watek.

Moje Misiatko jest raczej dziwne, bo najbardziej lubi bajki ktore sa 'dynamiczne' a wiec opowiadane 'z glowy' i ma wplyw na to jak sie potocza.
Tu byl podpis.

b-r-k
Rezydent
Rezydent
Posty: 5161
Rejestracja: 28 sty 2008, 18:39
Gadu: 0
Lokalizacja: (CH)

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: b-r-k » 03 paź 2013, 09:56

Inteligentne to Misiątko... Moje dzieci uwielbiały gdy bBabcia opowiadała im z głowy właśnie, różne przygody małego Tadziuszka, kuzyna Babci... oraz moje... i właśnie dzieci zadając pytania miały wpływ na te przygody. tzn na ich przebieg. Dzieci mogły się identyfikować z bohaterem przygód...które zawsze miały jakiś przekaz i morał... a były z życia wzięte, jakby z wczoraj... a nie czary Harry Pottera,
-------
Każdy trud przynosi zysk, gadulstwo - jedynie straty. (Salomon 925 p.n.e ).... ;-)

Awatar użytkownika
Aisha
Rezydent
Rezydent
Posty: 1873
Rejestracja: 31 sty 2009, 19:51
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: Aisha » 03 paź 2013, 10:28

Dla milosnikow zwierzat i nie tylko.



TĘCZOWY MOST

Jest gdzieś na tym świecie most, który łączy Raj z Ziemią. Nosi on nazwę Teczowego Mostu ze względu na swą różnorodność cudownych barw.

Z jednego końca tego mostu rozciąga się niezmierzona, bajecznie piękna kraina pokryta łąkami, wzgórzami i dolinami. Jak tylko okiem sięgnać widać tam zieloną, soczystą trawę wśród której kwitną kolorowe, polne kwiaty.

Jest to specjalna Kraina, do której po śmierci udają się wszyscy nasi zwierzęcy Przyjaciele.

Panuje tam zawsze słoneczna, ciepła i wiosenna pogoda. Żywności, łakoci i wody jest tam zawsze pod dostatkiem.

Starsze i wątłe kiedyś zwierzęta stają się tam znów młodymi i zdrowymi.
Te, które były okaleczone na Ziemi stają się raz jeszcze zdrowymi
i sprawnymi. Wszelkie dolegliwości idą tam w zapomnienie.

Całymi dniami bawią się one tam i hasają ze soba w całkowitej harmonii
i przyjaźni.

Niestety do całkowitego szczęścia tych niewinnych Istot, brak jest im jednej ważnej rzeczy. Tęsknią one wciąż za tą swoją Specjalną Osobą,
która szczerze i gorąco kochała je kiedyś za życia na Ziemi.

Wszystkie dni w tej beztroskiej Krainie upływają im na radosnych zabawach
i harcach.

Czasami przychodzą jednak chwile, gdy jedno z nich zatrzyma się nagle, przerwie swą zabawę z przyjaciółmi i natęży ostro swój wzrok.

Nosek zacznie się mu poruszać z zainteresowaniem! Oczy wpatrzą się intensywnie i z nadzieją w odległy punkt!

Uszy czujnie uniosą sie do góry!

Jest to moment, gdy to zwierzątko zdecydowane jest na opuszczenie swej rozbawionej grupy przyjaciół. Z tajemniczej przyczyny staje się ono nagle radośniejszym, szczęśliwszym i jakże oczarowanym.

Tą tajemnicą jest fakt, że właśnie to ty zostałeś zauważony!!! Twój najdroższy Przyjaciel poznał cię, wywąchał i usłyszał z daleka. Biegnie teraz do ciebie i wita cię ze swą dawną szczerą radością. Ty również uszczęśliwiony wyciągasz swe ręce i obejmujesz swego wiernego Przyjaciela z utęsknioną czułością
i oddaniem.

Twoja twarz zostaje dokładnie wylizana pocałunkami, które wspaniale pamiętasz z ziemskiego życia.

Znów pojawił się czas, w którym możesz spojrzeć w ufne i wierne oczy twego najpiękniejszego Przyjaciela.

Po tym cudownym i emocjonalnym przywitaniu przechodzicie razem przez ten piękny Tęczowy Most, aby nigdy więcej nie być rozdzielonym i na zawsze być ze sobą.

Autor nieznany.

laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 03 paź 2013, 10:50

Bajka "Tęczowy most" przypomniała mi pewnego psa.

" Scenariusz oparty został na autentycznej historii japońskiego psa Hachiko,
który przez dziewięć lat wyczekiwał na stacji Shibuya swego wlaściciela,doktora
Eisabury Ueno,ktory zmarł i nigdy nie wrócił do domu "
http://www.youtube.com/watch?v=4Q-URqHdGf4
"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

Awatar użytkownika
Aisha
Rezydent
Rezydent
Posty: 1873
Rejestracja: 31 sty 2009, 19:51
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: Aisha » 03 paź 2013, 10:57

laawenda pisze:Bajka "Tęczowy most" przypomniała mi pewnego psa.

" Scenariusz oparty został na autentycznej historii japońskiego psa Hachiko,
który przez dziewięć lat wyczekiwał na stacji Shibuya swego wlaściciela,doktora
Eisabury Ueno,ktory zmarł i nigdy nie wrócił do domu "
http://www.youtube.com/watch?v=4Q-URqHdGf4
Film "Hachiko" ogladalam. Piekna, wzruszajaca historia, szczegolnie dla posiadaczy psow. Obejrzalam tylko jeden raz, za duzo wzruszen, ale innych zachecam tez do obejrzenia.
Bajke o "Teczowym moscie" zamiescilam rowniez z osobistych pobudek i mam nadzieje, ze to nie tylko bajka.

Awatar użytkownika
Aisha
Rezydent
Rezydent
Posty: 1873
Rejestracja: 31 sty 2009, 19:51
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: Aisha » 03 paź 2013, 21:00

PRZYGODA NA PUSTYNI- Bruno Ferrero

Pewien człowiek zabłądził na pustyni
i od dwóch dni wędrował wśród nie kończących się,
rozgrzanych słońcem piachów. Był już u kresu sił.

Niespodziewanie ujrzał przed sobą sprzedawcę krawatów.
Nie miał on przy sobie nic innego - jedynie mnóstwo krawatów.
I natychmiast próbował sprzedać jeden z nich
człowiekowi umierającemu z pragnienia.
Wyczerpanemu i spragnionemu wędrowcy handlarz wydał się szalony:

Czyż ktoś przy zdrowych zmysłach
próbowałby sprzedać krawat człowiekowi łaknącemu jedynie wody?


Sprzedawca wzruszył obojętnie ramionami i ruszył w dalszą drogę.
Przed zapadnięciem zmroku znużony wędrowiec,
już z wielkim trudem poruszający zbolałymi nogami, uniósł głowę i osłupiał:
znajdował się przed elegancką restauracją,
obok której stał szereg samochodów!
Budynek był okazały, a dookoła niego rozciągała się pustynia.

Z trudem dowlókł się do drzwi restauracji i prawie mdlejąc z pragnienia wyszeptał:
- Litości, wody!
- Przykro mi, proszę pana,
- rzekł ze współczuciem uprzejmy szwajcar
- nie przyjmujemy gości bez krawatów.

laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 04 paź 2013, 19:45

" Pewien pies wszedł do pałacu,w którym była komnata z tysiącem luster.
Wszedł-zobaczył tysiąc psów.Przestraszył się ich ,i ze strachu groznie zawarczał
tysiąc psów groznie zawarczało.Pies uciekł ze strachu.
Następnego dnia ,do tej samej komnaty wszedł inny pies.Zobaczył tysiąc innych psów.
Przyjaznie zamachał do nich ogonem,tysiąc psów przyjaznie zamachało do niego ogonem.."
"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

Awatar użytkownika
Aisha
Rezydent
Rezydent
Posty: 1873
Rejestracja: 31 sty 2009, 19:51
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: Aisha » 04 paź 2013, 21:44

laawenda pisze:" Pewien pies wszedł do pałacu,w którym była komnata z tysiącem luster.
Wszedł-zobaczył tysiąc psów.Przestraszył się ich ,i ze strachu groznie zawarczał
tysiąc psów groznie zawarczało.Pies uciekł ze strachu.
Następnego dnia ,do tej samej komnaty wszedł inny pies.Zobaczył tysiąc innych psów.
Przyjaznie zamachał do nich ogonem,tysiąc psów przyjaznie zamachało do niego ogonem.."
Hinduska bajka "Wieza o tysiacu luster".
"Człowiek spotyka w życiu to, co jest do niego podobne" M. Maeterlinck

Awatar użytkownika
Aisha
Rezydent
Rezydent
Posty: 1873
Rejestracja: 31 sty 2009, 19:51
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: Aisha » 04 paź 2013, 22:00

TAJEMNICA SZCZĘŚCIA Bruno Ferrero

Pewien młodzieniec zapytał najmądrzejszego z ludzi o tajemnicę szczęścia.
Mędrzec poradził młodzieńcowi,
by obszedł pałac i powrócił po dwóch godzinach.
Proszę cię jedynie o jedno - powiedział mędrzec,
wręczając mu łyżeczkę, na której umieścił dwie krople oliwy.
W czasie wędrówki nieś tę łyżeczkę tak, by nie wylała się oliwa.
Po dwóch godzinach młodzieniec wrócił i mędrzec zapytał go :
Czy widziałeś wspaniale ogrody? Czy zauważyłeś piękne pergaminy?
Młodzieniec ze wstydem wyznał, że nie widział niczego.
Troszczył się jedynie o to, by nie wylać kropel oliwy.
Wróć i spójrz na cuda mego świata -powiedział mędrzec.
Młodzieniec wziął łyżeczkę i znów zaczął wędrówkę,
ale tym razem obserwował wszystkie dzieła sztuki.
Zobaczył też ogrody, góry i kwiaty.
Powrócił do mędrca i szczegółowo zdał sprawę z tego, co widział.
Gdzie są te dwie krople oliwy, które ci powierzyłem? - spytał mędrzec.
Spojrzawszy na łyżeczkę, chłopak zauważył, że ich nie ma.
Oto jedyna rada, jaką mogę ci dać, powiedział mędrzec :
Tajemnica szczęścia tkwi w dostrzeganiu wszystkich cudów świata,
przy jednoczesnej dbałości o dwie krople oliwy na łyżeczce.

laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 05 paź 2013, 14:57

Aisha pisze:
laawenda pisze:" Pewien pies wszedł do pałacu,w którym była komnata z tysiącem luster.
Wszedł-zobaczył tysiąc psów.Przestraszył się ich ,i ze strachu groznie zawarczał
tysiąc psów groznie zawarczało.Pies uciekł ze strachu.
Następnego dnia ,do tej samej komnaty wszedł inny pies.Zobaczył tysiąc innych psów.
Przyjaznie zamachał do nich ogonem,tysiąc psów przyjaznie zamachało do niego ogonem.."
Hinduska bajka "Wieza o tysiacu luster".
"Człowiek spotyka w życiu to, co jest do niego podobne" M. Maeterlinck
Dlatego warto pracować nad swoim "wizerunkiem " :D
"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

Awatar użytkownika
Aisha
Rezydent
Rezydent
Posty: 1873
Rejestracja: 31 sty 2009, 19:51
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: Aisha » 05 paź 2013, 15:48

laawenda pisze:
Dlatego warto pracować nad swoim "wizerunkiem " :D
No to pracuj, pracuj. :D

laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 22 gru 2013, 15:47

“Pewien biznesmen udawszy się na wakacje, stał, wpatrując się w spokojne, błękitne morze i rozmyślał, co zjeść na lunch. Do brzegu przypłynęła mała łódka, wyładowana po brzegi dorodnymi, żółtymi tuńczykami i zacumowała niedaleko pięknej meksykańskiej wioski.

Na brzeg wyskoczył młody rybak.
– Świetny połów – powiedział turysta. – Długo pan był na morzu?
– Niezbyt długo – odrzekł Meksykanin.
– Czemu nie został pan dłużej i nie nałapał ich więcej?
– Tyle wystarczy, żeby wyżywić rodzinę.
– A co pan robi z resztą czasu?
– Wstaję późno, trochę połowię, pobawię się z dziećmi, jem obiad, odpoczywam podczas sjesty z Marią, moją żoną. Każdego wieczora idę do wioski, popijam wino, gram na gitarze, a potem w karty z amigos… to pełne i bogate życie, señor .
– Wydaje mi się, że mógłbym panu pomóc – rzekł biznesmen, drapiąc się po nosie. – Ukończyłem zarządzanie na Harvardzie. Udzielę panu rady którą usłyszałby pan w każdej szkole biznesu. Niech pan spędza więcej czasu na połowach, kupi większą łódź, zarobi więcej pieniędzy, a potem kupi jeszcze kilka łodzi, aż zbierze pan jaką taką flotę. Niech pan nie sprzedaje ryb pośrednikom, lecz bezpośrednio przetwórcy, ostatecznie może pan też otworzyć własną przetwórnię. W ten sposób będzie pan kontrolował produkt, produkcje i dystrybucję. Wtedy będzie pan mógł wyjechać z tej mieściny, przenieść się do Mexico City, potem do Los Angeles, a może nawet do Nowego Jorku i stamtąd zarządzać firmą, która coraz bardziej będzie zwiększać swe wpływy.
– Ale jak długo to potrwa? – zapytał rybak.
– Piętnaście, dwadzieścia lat.
– A co potem?
– To jest właśnie najlepsze – zaśmiał się biznesmen. – W odpowiednim momencie będzie pan mógł wejść na rynek papierów wartościowych. Zarobi pan miliony dolarów.
– Mówi pan, miliony… I co wtedy?
– Wtedy będzie pan mógł przejść na emeryturę, przeprowadzić się do pięknej wioski nad morzem, wstawać późno, trochę łowić, bawić się z dziećmi, odpoczywać podczas sjesty z żoną, wieczorem iść do pobliskiego miasteczka, popijać wino, grać na gitarze i w karty z kolegami.“

Źródło: R. Koch, Sposób na życie 80/20, Rebis, Poznań 2005, s.161-162

Życzę Wszystkim miłych zdrowych i przyjemnych świąt, to dobry czas na refleksję
i chwilę zadumy.
Pozdrawiam
"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 29 maja 2014, 20:07

"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 19 wrz 2014, 12:49

" Któregoś pięknego poranka dobry człowiek wybrał się na ryby. Siadł nad wodą i wyciągnął wędkę. Wybrał dorodnego robaka i już miał go nadziać na haczyk, kiedy zaczął się zastanawiać.
- Przecież to żywe stworzenie, nadziane na haczyk będzie cierpiało, a jeszcze jak je wrzucę do wody, to będzie cierpiało straszliwie. Nie, nie mogę tego zrobić!
Robak odzyskał wolność nie poniósłszy szwanku na zdrowiu. Rybak natomiast już miał zarzucić wędkę, kiedy naszła go niepokojąca refleksja:
- Przecież ten haczyk jest potwornie ostry. Jak ryba się na niego nadzieje, to będzie strasznie cierpiała... Nie, chyba zrezygnuję z wędkowania.
I ostatecznie zrezygnował z wędkowania. Jednak, ponieważ był człowiekiem dobrym, jeszcze w drodze do domu zaczął snuć moralne rozważania na temat cierpienia. Ostatecznie w okolicach domu podjął decyzję: nie będzie przyczyniał się do cierpienia, a więc zostanie jaroszem.
Został więc jaroszem. Trochę zmarniał w ciągu następnych dni, ale z samozaparciem przeżuwał swoje kiełki i popijał mlekiem. Zmarniał jeszcze bardziej, kiedy nie chcąc okradać krów z mleka, a kur z jajek, zrezygnował i z tych dóbr. Po pewnym czasie wpadł na to, że i z miodu powinien zrezygnować, bo przecież jak można pracowite pszczoły tak oszukiwać, podrzucając im zwykły cukier.
Kiedy pojął, że rośliny też są istotami czującymi, zrezygnował całkiem z jedzenia. Wkrótce zmarniał do szczętu i umarł "

I jak tu byc dobrym :)
"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

Awatar użytkownika
godzilla
Swojak
Swojak
Posty: 24976
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:52
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: godzilla » 19 wrz 2014, 13:40

glupek... mogl wziac tepy haczyk i na niego ryby lapac... ja tak kiedys zaby lapalem na wedke...
minelo juz jednak pare latek od tego czasu...

Awatar użytkownika
dunka
Rezydent
Rezydent
Posty: 2104
Rejestracja: 25 lut 2007, 17:06
Gadu: 0

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: dunka » 19 wrz 2014, 14:00

Ja mysle, ze od jedzenia korzonkow i zielonego ciezko zmarniec, a jest wrecz przeciwnie :)

Z tej bajki bledny moral wynika :?

Awatar użytkownika
godzilla
Swojak
Swojak
Posty: 24976
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:52
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: godzilla » 19 wrz 2014, 14:33

laawenda pisze:Został więc jaroszem. Trochę zmarniał w ciągu następnych dni, ale z samozaparciem przeżuwał swoje kiełki i popijał mlekiem. Zmarniał jeszcze bardziej, kiedy nie chcąc okradać krów z mleka, a kur z jajek, zrezygnował i z tych dóbr. Po pewnym czasie wpadł na to, że i z miodu powinien zrezygnować, bo przecież jak można pracowite pszczoły tak oszukiwać, podrzucając im zwykły cukier.
Kiedy pojął, że rośliny też są istotami czującymi, zrezygnował całkiem z jedzenia. Wkrótce zmarniał do szczętu i umarł "
chyba czegos nie zrozumialas....

Awatar użytkownika
Aisha
Rezydent
Rezydent
Posty: 1873
Rejestracja: 31 sty 2009, 19:51
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: Aisha » 19 wrz 2014, 14:43

Mysle, ze ten "bajkowiersz" jest latwiejszy do zrozumienia. :)

http://wiersze.kobieta.pl/wiersze/pajak ... ana-206192

Awatar użytkownika
godzilla
Swojak
Swojak
Posty: 24976
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:52
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: godzilla » 19 wrz 2014, 14:46

a bohaterka tej bajeczki to Anna czy Joanna Mucha?

Awatar użytkownika
Aisha
Rezydent
Rezydent
Posty: 1873
Rejestracja: 31 sty 2009, 19:51
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: Aisha » 19 wrz 2014, 14:56

Widze, ze nie przez wszystkich bajka zostala zrozumiana.
To teraz "remake" bajki o Czerwonym Kapturku. :wink:
http://joemonster.org/art/8912

laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 19 wrz 2014, 17:05

godzilla pisze:glupek... mogl wziac tepy haczyk i na niego ryby lapac... ja tak kiedys zaby lapalem na wedke...
minelo juz jednak pare latek od tego czasu...
Podejrzewam,ze ostatnia z zabek,okazala sie zaczarowana ksiezniczka :)
"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

Awatar użytkownika
godzilla
Swojak
Swojak
Posty: 24976
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:52
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: godzilla » 19 wrz 2014, 18:20

Podejrzliwa jestes....
:D

laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 19 wrz 2014, 19:48

"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 11 paź 2014, 18:04

"Oto zagadka z przypowieści chińskiej
Wyobraźcie sobie, że jedziecie swoim samochodem w głuchą ciemną noc. Za oknem istny kataklizm. Zimny wiatr, ulewa nieomal padająca w poziomie. Nagle spostrzegacie trójkę ludzi chroniących się przed deszczem pod prymitywną wiatą. Wokół szczere pole. Zatrzymujecie samochód i waszym oczom ukazują się znajome twarze. Przyjaciel, który uratował Wam kiedyś życie, kobieta która jest miłością Waszego życia, i starsza pani leżąca na ziemi z zawałem, gdzie potrzebna jest natychmiastowa pomoc.
W samochodzie macie tylko jedno miejsce.
Jak babci nie pomożecie babcia umrze, trudno tez zostawić samą miłość życia, jak i przyjaciela. Jak rozwiązalibyście ten problem?

Zaznaczam że nie ma telefonów, zabudowań, nic drogą nie jeździ itp, itd, Zdani jesteście sami na siebie"
"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

Awatar użytkownika
Aga1979
Rezydent
Rezydent
Posty: 3331
Rejestracja: 11 lis 2010, 19:08
Gadu: 0
Lokalizacja: Uznach

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: Aga1979 » 11 paź 2014, 21:51

proste. wsadzamy przyjaciela ze starsza pania do wozu, niech jada w dalej.
i zostajemy z miloscia swojego zycia, bedzie co ma byc ;-)

laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 12 paź 2014, 09:39

Trafna odpowiedz,zastanawiam sie tylko,czy idealne rozwiazanie zaistnialej sytuacji,
to przejaw egoizmu czy dobroci.
"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

Awatar użytkownika
Aga1979
Rezydent
Rezydent
Posty: 3331
Rejestracja: 11 lis 2010, 19:08
Gadu: 0
Lokalizacja: Uznach

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: Aga1979 » 12 paź 2014, 20:54

laawenda pisze:Trafna odpowiedz,zastanawiam sie tylko,czy idealne rozwiazanie zaistnialej sytuacji,
to przejaw egoizmu czy dobroci.
ani jedno ani drugie:) po prostu, jedyny kompromis miedzy sercem a zdrowym rozsadkiem :wink:

laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 13 paź 2014, 08:43

Pojscie na kompromis ,to zwykla przebielosc :) I tak mit kochajacego serca zostal obalony :))
"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

Awatar użytkownika
Aga1979
Rezydent
Rezydent
Posty: 3331
Rejestracja: 11 lis 2010, 19:08
Gadu: 0
Lokalizacja: Uznach

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: Aga1979 » 13 paź 2014, 09:02

Nie, kompromis, nie ma nic wspolnego z przebiegloscia. To cos czego uczymy sie cale zycie:)

Awatar użytkownika
godzilla
Swojak
Swojak
Posty: 24976
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:52
Gadu: 0
Lokalizacja: AG

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: godzilla » 13 paź 2014, 09:11

glucha ciemna noc i ktos sie zatrzymuje na takim zawulgaryzmie?
widac lezaca babcie z ulicy? widac ze to babcia a nie jakis bandzior?

normalnie to sie gazu dodaje i jedzie dalej...

potem ewentualnie znajomi powiedza ci ze "przejezdzales tamtedy i nie zatrzymales sie a babcia nogi wyciagnela"

bajki sobie, zycie sobie...

laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 14 paź 2014, 09:33

Aga1979 pisze:Nie, kompromis, nie ma nic wspolnego z przebiegloscia. To cos czego uczymy sie cale zycie:)
Moze sie myle,ale kompromis kojarzy mi sie z ;ukladami,porozumieniem.A to by znaczylo,ze serce nie jest tym,
za co powszechnie je uwazamy.Skoro cale zycie uczymy sie "kompromisu "to mogloby znaczyc,ze nie chcemy wyjsc na zlych,
a na dobro nas nie stac.Nie jest latwo byc czlowiekiem.
"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

laawenda
Domownik
Domownik
Posty: 211
Rejestracja: 02 lis 2012, 16:37

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: laawenda » 14 paź 2014, 09:34

godzilla pisze:glucha ciemna noc i ktos sie zatrzymuje na takim zawulgaryzmie?
widac lezaca babcie z ulicy? widac ze to babcia a nie jakis bandzior?

normalnie to sie gazu dodaje i jedzie dalej...

potem ewentualnie znajomi powiedza ci ze "przejezdzales tamtedy i nie zatrzymales sie a babcia nogi wyciagnela"

bajki sobie, zycie sobie...
Egoisci zyja na pewno dluzej :)
"Świadomość jest jak wiatr,
o którym można powiedzieć,iż wieje,
ale nie ma sensu pytać o to,
gdzie jest wiatr,kiedy nie wieje "

Z Foresta Gumpa

domel07
Domownik
Domownik
Posty: 232
Rejestracja: 18 sie 2014, 07:30
Gadu: 0
Lokalizacja: Kanton ZH

Re: Bajki,opowiadania :)

Post autor: domel07 » 09 lip 2015, 04:38

Czy ten watek jeszcze zyje? Historia gdzes z internetu. Nie bylo praw autorskich wiec pozwalam sobie przytoczyc
=================8<===================================================

pierwszy raz zobaczyła go w zeszłym roku. zimą. od razu nazwała go Krukiem. zawsze dawała innym swoje własne, wymyślone imiona. w myślach. czemu Kruk? była w parku. siedziała na zielonej ławce. czytała “mistrza i małgorzatę”. Lubiła zapach czystego, zimowego powietrza. sprawiał, że czuła się weselsza. czasem podchodzili do niej ludzie. Stare, dobrotliwe kobiety pytały, czy nie zimno. nie nosiła czapki, rękawiczek, szala. tylko cienki płaszcz. mimo to nie marzła, chociaż przesiadywała tam całe dnie. nigdy nie marzła. lubiła chłód. tamtego dnia świeciło słońce. śnieg raził w oczy. nawet białe kartki książki wydawały się dziwnie szare. w zamyśleniu podniosła wzrok znad stron powieści. zobaczyła go po drugiej stronie białej polanki, na której stał rząd zielonych ławek. był po prosty czarny. szal, spodnie, kurtka. spod dużego, czarnego kaptura wystawały tylko ciemnobrązowe, długie włosy. w tym momencie z pobliskiego drzewa zerwało się stado czarno połyskujących ptaków. został Krukiem. od tamtego dnia do parku przychodziła codziennie. cierpliwie czekała. koło południa szybko przemykał alejką, zasłuchany we własne myśli. dzień w dzień. nigdy nie spojrzał w jej stronę. to było jesienią. czerwono pomarańczowe liście spadały z drzew. młode kruki już dawno wyleciały z gniazd. teraz szukały par. tamtego dnia pierwszy i ostatni raz spojrzał w jej stronę. jedyny raz zobaczyła jego twarz. blada, prawie biała twarz i gorączkowo płonące, ciemne oczy. przelatujący ptak chrapliwie zaskrzeczał. spojrzała w niebo. później zniżyła głowę, a on zniknął za prawie bezlistnymi drzewami. znowu jest zima. ostatnio często pada śnieg. to było dwa tygodnie temu. siedziała na zielonej ławce. czekała. nie przyszedł. mówią, że na jej zamarzniętym, sztywnym, nieczułym już ramieniu siedział ptak. czarny. duży.

Ale to nieprawda.

Inni mówili...

.. że nadeszła od północy. Siadła na ławce w parku i chyba na kogoś czekała. Dalej wersje się różnią. Jedni twierdzą, że miała słabe nerki - popuściła, a później przymarzła do ławki i tak już została. Inni utrzymują, że nie mogła znaleźć powrotnej drogi, bo zima znów zaskoczyła drogowców i śnieg zasypał parkowe alejki. Faktem jest, że znaleźli ją później siną i sztywną - kolejną ofiarę zimy stulecia. Obok niej leżało coś, co w pierwszej uznano za niebywale wyrośniętego kruka. Przy dalszych oględzinach okazało się jednak, że to było tylko skulone ciało Dziewczynki z Zapałkami..."

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość